|
Borek i Kołtoń to klasyczni żelboje. Pusto w głowie, a mniemanie o sobie nie do opisania. Co taki usłyszy potem powtarza z uczoną miną. W "dobrym tonie" jest teraz ponabijać sie z Wisły to redaktorzyny się nie ociągają. A jak przyjdzie co do czego to:
"ja do mnie, ty do siebie" i ręce opadają.
|