Mnie to również nie przeszkadza, bo pamiętam sikanie pod płotem, jak do TOY-TOY`a nie można się było dopchać

Więc doceniam to, co mam teraz.
Bardziej chodzi mi o to, że za taką wydaną kasę, jakiś standard powinien być zagwarantowany...
ARAPAHO - no nie do końca, jak wynajmujesz od kogoś lokal i prowadzisz w nim np. restauracje, to Ty dbasz o to, żeby był papier i mydło w kiblu i działające żarówki...