|
To nawet nie tyle chodzi o ten konkretny marsz, bo wiadomo, że każdy kto będzie chciał jechać ten pojedzie w taki czy inny sposob, problem leży w tym żeby się zorganizować i w przyszłości pośród palikotowców i innych cudaków na stadionie stworzyć w miarę sprawnie działające środowisko prawicowe.
Arapaho proponował kiedyś utworzenie takiej grupy, nie wiem jaki był oddzew, pewnie skromny, a szkoda bo mozliwe, że już niedługo "wyginiemy jak dinozaury"
|