|
Stojąc w dość sporej kolejce można było zaobserwować, że na C kupuje bilet wiele osób które nie posiadają kart kibica, co oznacza że na mecze nie chodzą, bo od kilku meczy jest ona wymagana. Kupują ludzie, którzy sa pierwszy raz na naszym stadionie, bo są studentami i będąc w Krakowie słyszeli że fajnie jest na C. Może idą tam bo można się polansoać, że było się na C..jeszcze na meczu z Londyńskim Fulhamem..
To jest bez sensu. Na C mają chodzic tylko najwięksi fanatycy, którzy idą tam by zdzierać gardła i dopingować swoją drużynę. Nie ważne czy gra z Podbeskidziem czy Barceloną.
Na sektor C nie idzie się bo jest fajna atmosfera, tylko by ta atmosfere tworzyć. Dlatego uważam, że osoba, która idzie pierwszy raz na mecz albo co jakiś czas bo Liga Mistzrow czy Europejska nie powinna iść na trybunę C, bo to trybuna nie dla niego... oglądnąć oprawę czy wysłuchać doping może sobie z innej, nawet w tej samej cenie z trybuny G!
Warto zwracać uwagę na to kto idzie na C, bo właściwi ludzie na C są receptą na doping, o jakim wszyscy marzymy.
] Gdybym mógł cofnąć czas i pomyśleć nad wyborem, nawet drugi raz wybrałbym tą samą drogę
|