FraMat napisał(a):

Popieram Maaskanta.
Tak jak popieralem Petrescu, gdy wiekszość na tym forum żądała jego zwolnienia po złym starcie w nowym sezonie.
Dzisiaj Legia zagrała twardo i wydarła to zwycięstwo, głównie dzieki niefrasobliwej postawie asystenta większości straconych bramek w ostanich meczach Jaliensa. Coraz bardziej widać, co jest do poprawy, gdzie potrzebne sa zmiany kadrowe.
Nie będę dizsiaj się na ten temat rozpisywał.Za dużo emocji w tym temacie.
Wisle potrzebny jest wspólny front kibiców popierających przebudowę drużyny wedlug koncepcji Basałaja - Maaskanta, a nie nerwowe pohukiwania zawiedzionych kibiców nie rozumiejących sensu przemian i niechcacy wspierających w ten sposób antywiślacka nagonkę polskiej myśli szkoleniowej.
|
Wszystko fajnie, ale Robert musi sam sobie dać szansę. A nie daje jej sobie, gdy uparcie wystawia swoich kolegów z Holandii na obronie. Lamey i Jaliens muszą być odstawieni od składu, bo są najsłabsi. Każdy to widzi: Iwan, redaktorzy z weszło, komentatorzy z Cafe Futbol, Tomek Hajto, 99% forumowiczów.
Tylko Maaskant tego nie widzi. Mało tego, twierdzi że ma tylko na ławce Bunozę a on na tle Floty nie zachwycił. Jest różnica między "zachwycił" a "zawalił 9 z 10 straconych ostatnio goli". W dodatku Robert nagina rzeczywistość, bo na środku obrony mogą grać: Diaz, Chavez i Czekaj (Jovanovica pomijam, bo ten musi grać na prawej). Na lewej obronie mogą grać Pajlić i Nunez.
Ja nie oczekuję cudów, tylko uczciwej, ciężkiej pracy. Tak, Petresc'oweo "hard worku". Kto się obija - ląduje na ławie. Koniec z beenhakerowskimi sztuczkami PR.
To nie wstyd popełniać błędy. Ale niepokojące jest się do nich nie przyznawać i nie wyciągać z nich wniosków.
Powiem wprost: jeśli Maaskant w kolejnym meczu wystawi Jaliensa w I składzie, będzie się sam prosił o zwolnienie. I nic tu apele o długofalową politykę nie pomogą.
Apelować to można tylko do Maaskanta: człowieku, obudź się wreszcie, przestań przywiązywać się do nazwisk. Kryzys jest faktem, trzeba więc próbować coś zmienić.