Semper Fidelis 1985 napisał(a):

A SV niech zostanie, oczywiście, piłkarzy jak na naszą lige sprowadził bdb, nie on jest winny że niema ich kto nauczyć schematów jak atakować itp. SV nie jest od tego
|
Przejrzyj, człowieku, na oczy. Jakich piłkarzy sprowadził? Takie trafienia, jak Melikson, zdarzają się każdemu. Najważniejsze jest to, by osoba odpowiedzialna za transfery potrafiła dobrać solidnych graczy, którzy utworzą trzon drużyny (nie oszukujmy się - w Wiśle same gwiazdy grać nie będą). Tutaj dla Valcxka zaczynają się schody. Mamy 2 i 2 x1/2 katastrofalnych nieporozumień (te pełne to Branco i Lamey, te połówki to Boukhari i Jaliens). Mamy piłkarzy, których równie dobrze mógłby wygryźć ze składu jakiś jeszcze nieznany Polak - Diaz, Nunez. Mamy 1 połowicznie udanego (Genkow), jednego całkiem nezłego (Pareiko) i trzech, którzy jeszcze prezentują się nienagannie (Biton, Melikson i Iliev). Teraz wypadałoby przeanalizować, jak to dokładnie wyglądało z obserwacjami tych graczy.
Fakt faktem - przyjście Valckxa znacznie ożywiło nasze transfery i jego praca, jeśli porównać ją do letnich łowów Basałaja, wygląda nieźle.
Jeśli chodzi o bohatera tematu - Maaskanta - mam do niego olbrzymi żal za Jaliensa. Ten gość się NIE NADAJE. Robercie, zrozum, on się NIE NADAJE. Ma fajne CV, ale robi kichę. Nawet w polskiej piłce nożnej to nie przejdzie.
Wielu osobom żal włączył się po prestiżowym meczu. Szkoda, że tak się napalaliście. Bez Meliksona i Małego możemy wygrywać, ale u siebie i to po wielkich męczarniach. Czego Wy oczekiwaliście? Od kilku miesięcy jesteście niewidomi i nie widzicie gry naszej obrony? Najgorsze jest to, że w takim zestawieniu personalnym ta obrona nie zagra już lepiej. Tam nie chodzi o brak umiejętności. Moim zdaniem doszło do jakichś konfliktów między zawodnikami.