Marszałek napisał(a):

Dalej to rozpamiętujecie?Co Was zaskoczyło wczoraj,że aż tak to analizujecie i przeżywacie. Wiadomym było,że Chavez to nie obrońca na Europę,to samo Kew i Lamey. Nie chce wyjść na chwalipięte, ale pochwalę się, a co, w sumie co niektóre dziwne mózgi tak mnie jebały za to na privach,że głowa mała. Ale powtórze to jeszcze raz. Powinnismy odpaść z Liteksem, to gdzie teraz jesteśmy to maksimum naszych mozliwości i trochę szczęścia. Wyżej nie podskoczymy, i powtórze jeszcze raz,każdy punkt zdobyty w LE będzie niespodzianką i mega wyczynem. Tak obecnie sportowo prezentuje się Wisła.
A c do Estończyka. Nie dziwcie się,że tak gra,bo jemu dopiero się udziela niepewność gry obrony.
|
Po pierwsze: co to znaczy powinniśmy? Sprzedaliśmy mecz, wzięliśmy pieniądze i się nie wywiązaliśmy? Po drugie jak się mierzy to szczęście? Jak ono wygląda? Jeżeli napastnicy Litexu trafiają trzy razy w poprzeczką i jeszcze 2 razy w słupek, to nie dlatego, że nie mają szczęścia, ale dlatego że nie mają umiejętności.