wwf napisał(a):

A ja mam do Maaskanta jeden zarzut.
Ja naprawdę tego nie rozumiem, jak można marnować takiego Gargułę i sadzać go na ławce rezerwowych. Środek Sobolewski, Garguła, Melikson mogłby rządzić i dzielić polską ligą. Tymczasem my nigdy nie ryzykujemy. Zawsze kalkulujemy. Kombinujemy.
Za mało w tym wszystkim serca improwizacji.
I za to mam do Maaskanta pretensje. Wychodzimy na takie Twente i zamiast iść na otwartą piłkę i póść na wymianę ciosów, nawet przegrać 4-3 ale po meczu powiedzieć że to było widowisko, to my wychodzimy utra defensywnie z 3 defensywnymi pomocnikami a i tak dostajemy 4-1.
Zamiast bawić się tą piłką i grać fajną ofensywną piłkę, to my zabijamy styl gry i efekty mamy na trybunach.
Bo tu nawet nie chodzi o wyniki. Ludzie przyjdą na stadion wtedy jak mecz będzie dostarczał wielkich emocji, tymczasem dzisiejszy styl gry Wisły nie gwarantuje emocji. Z boiska wieje nudą a trener opowiada o jakimś stylu gry. Ludzie nie lubią być okłamywani.
|
Po tym co Garguła zagrał z Amiką i Flotą to wydaje się, że to na dziś jest tylko nazwisko i parę ładnych wspomnień (ale dla kibiców GKS Bełchatów nie dla nas).
Otwarta piłka z Twente i 4-3, a jakby było 1-7 to co byś napisał?
Ludzie przyjdą jak będą wygrane+jakość+emocje.
Cóż...szkoda, że nie da się pościągać za darmo piłkarzy z 2001-2003, wsadzić ich do jakiejś kapsuły i odmłodzić o te 10 lat:(