Kurz napisał(a):

|
A może już nie będzie dużego postępu w grze? Poza wynikającym ze zwyżki formy Kirma, Małeckiego, albo kogoś innego lub ewentualnie jeszcze ociupinkę lepszego zrozumienia. Może tak wygląda nowa rzeczywistość? Przecież ta "choroba" dotknęła nie tylko Wisłę, ale wszystkie kluby uznawane dotąd za "czołowe". Może w ramach budżetu 20 lub 30 milionów, który ma większość klubów ekstraklasy, można sklecić zespół może nie równorzędny, ale niewiele słabszy od Wisły, Lecha czy Legii i przy maksymalnym zaangażowaniu i zastosowaniu mądrej taktyki, mogący z nimi spokojnie konkurować, tym bardziej, że atak pozycyjny jest piętą Achillesową rodzimych drużyn?
|
Chodzi o to zeby bylo widac przewage w grze chocby nad Ruchem!! Wiadomo, ze to nie jest sklad na LM albo wyjscie z grupy LE, ale na pewno moze grac lepiej niz w tej chwili. I taki Ruch powinien byc zdominowany, szczegolnie w meczu u siebie. Widze, ze schodzimy coraz nizej. Zaczelo sie od Apoelu, pozniej Odense, a teraz ten sklad juz nie ma prawa grac lepiej od Ruchu. Przegramy w PP z jakimis ogorami i aby tylko wybielic Maaskanta, bedzie mowa, ze "no ale przeciez ciezko tak na 3 frontach z taka kadra rywalizowac".
Zeby bylo jasne, dopoki nie bedzie nas stac na lepszego trenera, to logiczne jest, ze nie powinno sie zwalniac Maaskanta. Ale robienie z niego bog wie kogo jest robieniem krzywdy Wisle, ktora chcac sie rozwijac, musi caly czas szukac lepszej opcji na kazdej plaszczyznie.