willow napisał(a):

Nie przekręcaj, nikt nie mówi, że nie ważne. Są zajebiście ważne. Ale zauważyłem, że od dłuższego czasu stanowią wymówkę każdej naszej wtopy, bez względu na to czy ligowej, czy pucharowej. O przepraszam, jedną z dwóch wymówek. Drugą jest brak zgrania.
Tymczasem w europejskiej piłce zarówno ligowej, jak i pucharowej aż roi się od przykładów, że to nie budżet wybiega na boisko i nie budżet ustala taktykę na mecz. Gdyby iść tokiem myślenia co poniektórych z Was, to Wisła nie miałaby prawa odpaść z Podbeskidziem. Ale odpadła, bo Górale zagrali ambitnie, mądrze i z wolą walki. I takiej właśnie postawy oczekuję od Wiślaków w każdym meczu, nawet tym, w którym gramy przeciwko drużynie zo wiele wyższym budżetem.
A u nas co się dzieje? Nie dość, że kasa mizerna jak na europejskie warunki, to jeszcze dyrektor sportowy pozwala sobie na jakiś cyrk ze sprowadzaniem emerytów i paralityków, trener ciągle jest rozczarowany wynikami, klub płaci piłkarzom a piłkarze udają, że grają.
Ale k...a najlepiej zwalić wszystko na mały budżet. I na brak zgrania, rzecz jasna.
|
Sorry ale cyrk to ty robisz od jakiegoś czasu.Jeśli dla Ciebie to co się dzieje w Wiśle to cyrk to ja się zapytam, czegoś Ty się ....a spodziewał?
Staszek wyprzedał cały zespół?To jego wina że nastąpiła totalna rewolucja w składzie?że kasy mało?.
Od czegoś trza zacząć
Sory ale to nie ma żadnego znaczenia czy taki Apoel ma taki sam budżet, trochę większy, czy płaci 300 czy 500 tys euro - to są liczby porównywalne ale styl budowania zespołu totalnie odmienny.Kiedy my przez lata szarpaliśmy się, oni krok po kroku stawali się lepsi.Ta drużyna która nas zmiotła i ograła Zenit to dokładnie ta sama drużyna co rok temu w dramatycznym dwumeczu odpadła z Getafe a wcześniej nawet mistrza nie zdobyła.Mimo to nikt nie robił burdelu i dał pracować temu samemu trenerowi który jest już tam ponad 3 lata
Widzisz różnicę czy jesteś ślepy?
Bo ....a tam wiedzą że na sukces trza pracować latami i nie robią burdelu bo jakiś gość z adhd chce ten sukces natychmiast.
A u nas balonik znów nie wiem w ogóle z jakiego powodu napompowany - i .... że zdobyliśmy mistrza o którym nikt nawet nie marzył, .... że pierwszy raz od lat gramy w grupie LE - zamiast cieszyć się małymi sukcesami, wielki płacz bo przecież przyszły holendry i jeden powinien za grosze nasprowadzać samych kozaków(bo przecież ma znajomości) a drugi zrobić z Wisły w rok, drugą Barcelonę.
I to nakręcanie i to ciśnienie a my to na dziś nie jesteśmy konkurencyjni jeśli chodzi o kasę do takich klubów jak Legia czy Polonia - ale wymagania takie że powinniśmy wszystkich zjadać na śniadanie.
Na każdej pozycji braki i to takie braki że nie było kim grać ale Staszek ma sprowadzać samych kozaków.Najlepiej w jednym okienku drugiego Błaszczykowskiego,Marcelo,Rudnieva i kilku Meliksonów.
Łyżką a nie chochlą.Zalecam taką postawę.Inaczej zawsze będzie takie gówno jak jest.