Wyświetl pojedynczy post
HatefulRespect
Member
 
 
Od: 08.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7788
Stary 16.09.2011, 09:43
Przegraliśmy z zespołem średniej co najwyżej klasy.
Przegraliśmy przez karykaturalny momentami brak koncentracji. I mobilizacji. W całej pierwszej połowie i momentami w drugiej. Większa część tego meczu było jak 20 pierwszych minut w Poznaniu. Oddanie inicjatywy, brak agresji w odbiorze, chaotyczna obrona, bardzo wolne przesuwanie się wszystkich formacji po przechwycie.Ten zespół potrafi grać naprawdę dobrą piłkę.

Pareiko - słaby występ. Niestety. W 2 sytuacjach mogl zachowac sie lepiej. Duże wahania formy ostatnio.

Nunez - najgorszy występ ze wszystkich jakie mieliśmy okazję oglądać w barwach Wisły. Wolny, nonszalancki, bardzo niedokładny. Nie rozumiem dlaczego przebywal na boisku tak dlugo.

Jaliens - katastrofa. Rreszta jak wyzej.

Chavez - zatracil wszystkie atuty, przegrywal wiekszosc pojedynkow glowkowych i o zgrozo - walke bark w bark. Pierwszy raz widzialem Osmana tak bardzo poniewieranego na boisku. Zachowanie przy trzeciej bramce jak z sali gimnastycznej w gimnazjum. Trwoga.

Biton - ten mecz nam wyjasnil dlaczego Maaskant woli Genkova bez formy od Bitona strzelajacego gole co tydzien w ekstraklasie. Ten facet na boisku widzi bardzo niewiele, jest surowy technicznie i w grze kombinacyjnej bardziej przeszkadza niz pomaga. W skali 1-10 to byla slaba jedynka.

Lamay, Paljic - slabo, choc i tak lepiej niz srodek obrony. Nieprzydatni w ofensywie.

Sobol - serce sie kraje jak sie widzi walczacego Sobola w otoczeniu gosci, ktorzy nie moga sie zdecydowac jaka postawe przyjac na boisku,

Melikson, Kirm, Iliev - przyzwoicie.

I wreszcie Maaskant - zaskakujaco zle.
Nie potrafil ich zmobilizowac i zmotywowac od poczatku spotkania. Zmiany przeprowadzone za pozno, w tym jedna zupelnie niezrozumiala. Kompletnie bez reakcji na biezace wydarzenia. Wygladalo to czasami tak jakby druzyna nie bardzo wiedziala co grac.
Odpowiedz cytując