Wyświetl pojedynczy post
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7762
Stary 16.09.2011, 07:41
Kwestia tylko czy te mecze przydadzą się zarządowi i górze bo gołym okiem było widać, że Odense przy odrobinie szczecią było do ogrania ale generalnie mieli na kilku pozycjach zawodników o klasę lepszych od naszych.

Denerwuję mnie też takie gadanie Biton i Genkov nam wystarczą, przyjechały do nas dwie drużyny powiedzmy sobie szczerze wcale nie jakieś tam potęgi europejskie i tam dobry napastnik to podstawa. Przecież na Ailtonie czy Uthace można było oprzeć całą grę. Na kim Wisła ma opierać grę skoro Biton traci większość piłek a Genkov co chwile się wywraca.

Takie same refleksje taka jak w większości meczy, Ilev, Melikson momentami Nunez. Ci zawodnicy u nas potrafią grać w piłkę. Trochę mało.


Cytat:
Pościągał znajomych Lameya i Jaliens naopowiadał, że są dobrzy, dostali duże kontrakty i się bawią.
Jeszcze raz Ci napiszę, Jaliens i Lamey nigdy nie byli prowadzeni przez Maaskanta.
Lameya sprowadził Stan bo go znał - powiedzmy sobie szczerze obrńca jak na darmowego dobry, Góra zablokował także transfer, Baszcza i nie było kasy na Wasilewskiego. Kto wie czy kogoś jeszcze wyżej na liście nie było. Jaliens ? Chavez był gorszy w tym meczu. Czego się spodziewać po tym jak pół składu jest za darmo ? No i Lamey nie ma dużego kontraktu.

Marko narzekał na uraz mięśniowy tak żeby niektórym rozjaśnić.

Drugi napastnik Odense kosztował milion euro, czyli kontrakty Jaliensa, Lameya, Nuneza, Bitona.

Zmiany ? Nie oszukujmy się nie było nawet kogo wpuścić, Garguła który jest w katastrofalnej formie i zabłysnął tylko tym że kopnął piłkę raz w poprzeczkę oraz sfochowany Małecki. Brak napastnika na ławce rezerwowych - skandal.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 16.09.2011 o godz. 07:56.
Odpowiedz cytując