Arapaho napisał(a):

1.Plany jego żeby zostaly wprowadzone wymagałyby przynajmniej 2 kadencji w których miałby większosć w parlamencie i równocześnie żeby budżet Państwa pozwolił na zrobienie tak daleko idących reform (likwidacje funduszy socjalnych, większości ministerstw przy drastycznych obniżkach podatków , likwidacji państwowej slużby zdrowia etc). Trzeba być kosmitom żeby w to wierzyć
|
Nie mniejszym kosmitom trzeba być, aby wierzyć w to co wszystkie partie głosiły do tej pory. Likwidacja ministerstw to konieczność a już na pewno ich odchudzenie. Podatków póki co obniżyć się nie da,ale gdyby szara strefa w dalszym ciągu była tak znacząca i się powiększała, to bym był za obniżeniem podatków. Co to za różnica,jak państwo i tak kasy nie ma. A nuż ktoś zdecyduje się opodatkowywać swoje zarobki,lewe do tej pory,kilku procentowym podatkiem. Skoro państwo jest tak dramatycznie słabe,że nie potrafi sobie z tym procederem poradzić, to należy go ujarzmić w inny sposób. Piszesz,że nie da się zlikwidować państwowej służby zdrowia. Ona sama się zlikwidowała. Przykładów przytaczać nie ma sensu,ile należy czekać na wizytę u lekarza oraz jaka jest jakość tych usług wszyscy wiemy. O odpowiedzialności lekarzy, która jest zerowa pisać sensu nie ma. Fundusze socjalne. Z tego co czytam kwartalnie, to są to tak groszowe sprawy,że państwo się kompromituje wypłacając je. Ale lepsze to niż nic z drugiej strony ktoś powie. Jasne,ale to i tak zbankrutuje i w rezultacie samo się zlikwiduje. Bo nie będzie kasy. Bo skąd?Szara strefa gigantyczna, ludzie emigrują, biznesy są zamykane albo śmigają pół legalnie a pół nie.
Arapaho napisał(a):

2.Nie wiem jakby rynek gospodarczy w Polsce zareagował na takie zmiany gdyż chyba w żadnym większym państwie na świecie nie ma takiego rządu żeby mieć odniesienie
|
A kto wiedział jak rynek zareaguje na przejście z gospodarki planowej do, coś na wzór, kapitalizmu. Nikt nie wiedział. Ale każdy kto poczuł,że w jakimś stopniu państwo na nim nie siedzi, to zaczął coś sam tworzyć. Z lepszym bądź gorszym skutkiem. O to właśnie chodzi, potrzeba dać możliwość sprawdzenia się bez gigantycznych kosztów na początek. Niech ludzie zaczną działać, sprawdzać się,myśleć. A państwo nie przeszkadza. Pomóc nie może, chociażby poprzez infrastrukturę,to niech nie przeszkadza.
To i tak wszystko .......nie prędzej czy później. Kasy nie będzie na nic. Więc czy nie lepiej skończyć z tym okłamywaniem ludzi,że jest zajebiście i super, i pokazać jak jest naprawdę?
Arapaho napisał(a):

3. Nie ma żadnej pewności że kiedy JKM dorwie się do władzy to nie będzie kolejnym przy korycie i nie porzuci ambitnych reform . Co bylo udziałem wielu już rządów "odsuwających" innych od koryta
|
A co masz do stracenia?
To jak zachowają się inni wiemy dobrze, a mimo to na nich lud głosuje. Mimo,iż głoszą większe herezje od niego, wbrew temu co sugerujesz. Pewnie,że nikt nie wspomina o chłoście,ale gospodarczo matrix prezentują straszny. Żeby była jasność,nie wierze w to,że nagle partia pokroju NP obejmie władze w Polsce. Nie ma szans, bo byłoby to ewenementem w skali Europy,gdzie system koncesyjno etatystyczny ma się dobrze. Co prawda rynek kwestionuje już wydolność takiego systemu i zmiana będzie na pewno, ale nie tak radykalna jakby chciał Mikke czy Ron Paul w USA. Stworzy się jakaś hybryda może z mniejszym socjo.