snyrting napisał(a):

Czemu ręce opadają ? Ja osobiście chciałbym, żeby kiedyś Wisłę prowadził ktoś z tej listy.
Jeśli chodzi o Maaskanta, to nie wyniki powodują wzrost krytykantów Holendra, tu chodzi o to, że gra ofensywna Wisły opiera się na indywidualnych zrywach piłkarzy - zwłaszcza trio Melex - Iliev - Małecki gra troszkę zbyt indywidualnie, a Biton czy Genkov nie mają sytuacji, strzelone gole są raczej efektem przypadku. O ile ze słabym Skonto u siebie jeszcze jakoś to zdało egzamin, o tyle w lidze idzie nam jak po grudzie. Pomijam mecze z Litexem i Apoelem, bo chodzi tu o mecze, gdzie rywal jest słabszy i to Wisła prowadzi grę.
W tym momencie zwolnienie Maaskanta jest bez sensu, ale wrzesień może się dla niego okazać miesiącem decydującym, gramy u siebie ze słabym Ruchem i Bełchatowem oraz z Lechem,Odense i Legią, jeśli przegramy te ost. 3 mecze po słabej grze, ktoś na górze może źle to przyjąć.
Zobaczymy co dadzą te 2 tyg przerwy. Osobiście liczę na przełamanie w Poznaniu, chociaż nie jest to łatwy teren.