Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4662
Stary 28.08.2011, 16:06
Tyle Robert opowiadał o tym żeby nie powielać błędów Lecha z poprzedniego sezonu o gramy jeszcze gorzej w lidze niż Amica.

Niby liga miała się zacząć po meczu o "wszystko" z Apoelem, a tutaj jest jeszcze gorzej niż było. Mentalne dno! Maaskant chyba sam nie wierzy w to co mówi, albo stracił (oby chwilową) kontrolę nad zespołem.
(pomijam że zespół wygląda na bardzo słabo przygotowany fizycznie i szybkościowo)

Nie oszukujmy się, skoro gramy w LE to trzeba odbębnić te mecze w pucharach, (unikając spektakularnych porażek) nie silić się na awans, a jedynie tylko ściągnąć na trybuny trochę pikników coby mogli sobie pogwizdać do woli za kasę którą wydali. Pieniądze w LE są marne (150 tysięcy za zwycięstwo....) Nie warto się wg mnie spinać na LE.

Podstawa to MP i kolejna próba gry o LM. To jest teraz ważniejsze finansowo. A nie jakieś popisy w Europie.

Tymczasem jak to wygląda u nas? Amica gubi punkty a my zamiast skrzętnie to wykorzystać i dobić do czołówki to pogrążamy się w środku tabeli!

Nie mam do Maaskanta żadnych pretensji o mecz na Cyprze - najważniejszy dwumecz rozegraliśmy bowiem z Litexem. LM mogła być tylko miłą niespodzianką bo LE była obowiązkiem.

Natomiast mam pretensje o to że nie potrafił dobrze ustawić i zmotywować zespołu na mecz z Lechią. To już jest dramat! Maaskant stracił sporo w moich oczach.

Panie Maaskant - teraz liga jest najważniejsza, a nie puchary i Pan musi przekonać o tym piłkarzy. Bo inaczej stracimy to co Lech w tym sezonie nie grając w pucharach.

BTW
W nagrodę za taką marną grę z Lechią w 1 meczu pucharowym z Odense nie wpuściłbym poza Pareiko nikogo z pierwszej 11. Niech gra Brud, Czekaj, Jirsak i inni. Nie potraficie ograć słabej Lechii w lidze to nie dla was puchary!
(Niech gwiazdory zobaczą jakie są priorytety - najpierw MP a potem LE)
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując