pawelo84 napisał(a):

Jakbyś zdążył zaobserwować trochę przebieg jego kariery chociażby w Bełchatowie, to zauważyłbyś że jest to zawodnik który potrzebuje kilku czy nawet kilkunastu meczów by dojść do dobrej formy.
(...)
Ani Nunez ani Wilk nie potrafią rozgrywać, a tego Wiśle bardzo brakuje. Garguła przynajmniej byłby nadzieją na to że może coś się zmienić. Ja na miejscu Roberta dałbym mu pograć z 5-6 meczy, załapie dobrze nie, to nie ma już potem tematu i tyle.
|
To jest Wisła, tu liczy się wynik i nie ma czasu na wpuszczanie leszcza w nadziei, że w końcu przestanie się kopać po czole. Zwłaszcza, że ewidentnie brakuje mu charakteru do walki. Nunez i Wilk przynajmniej coś dają drużynie, a Łukasz w obronie nie powalczy (bo to primabalerina), w ofensywie prochu nie wymyśli - jeżeli on ma być naszą ostatnią nadzieją to znaczy, że sezon trzeba spisać na straty.
Garguła jest mierny, udowadnia to kolejnymi występami. Proponuję przestać żyć przeszłością.