rafal777 napisał(a):

|
Lechia nie będzie miała lepszej okazji na przelamanie niż mecz z nami. Ja obstawiam porażkę 0:1 po żenującej grze. Druzyna jest rozbita i nie dziwię im się.
|
Pierwszy raz w życiu zacytuaje siebie. Widać znam się trochę na piłce. Porażkę przewidziałem. Ten pierwszy mecz po pucharach musiał tak wygladać. Drużyna była załamana i nie spodziewałem sie niczego innego. Ale...od poczatku gadanie było że mamy 2 równe jedenastki, widać że jest to bzdura na resorach bo Maaskan i tak trzyma się nazwisk (Diaz, Małecki).
Czesem w sporcie czy życiu bywa tak e idzie idzie aż do pewnego moemetu i przychodzi przełom i wszystko się kończy. Oczywiście tu tak być nie musi ale jeśli popatrzy się na Wislę i jej TOTALNY BRAK stylu można się załamać. W grze Wisły nie ma nic od dawna. Były zwycięstwa ale wtedy nie ma co narzekać. Ale ogólnie nie ma nic. Gry zespołowej nie ma żadnej. I teraz mam pytanie do tych wszystkich co tak przyklaskiwali na odpuszczanie ligi: na .... nam to było? Nie potrafił sobie jeden z drugim uzmysłowić że porażka w LM jest całkie prawdopodobna? I co teraz? 5 meczów i wszytskie totalnie żenujące. Wisła obecnie gra piłkę jaka nie przystoi mistrzowi. Maaskant się zagalopował, transfery aie przeprowadził Stan też nic nie wnoszą. Śmiem nawet twerdzić że drużyna gra gorzej niż w poprzedniej rundzie. A przecież takie cuda miały być.
Jestem zdegustowany. Teraz przerwa, potem wtopa z Lechem i pozycja trenera na włosku. Chcę się mylić ale ostatnio wszystko mi siada...