wislacki napisał(a):

Podobnego meczu spodziewam się jutro, wielkie nerwy i stan przedzawałowy przez 90 minut, okoliczności mogą być takie same, ale najważniejszy jest końcowy rezultat, oby i tutaj był on podobny
|
Znajac zycie to bedzie horror przez 90 mni, i znajac zycie pewnie w koncowych minutach bedzie sie kotlowalo pod nasza bramka.
Sa dwa wyjscia nawalic sie jak meteor bo na trzezwo tego nie przyjme
Albo kupic meliske i pic przez caly dzien, bo inaczj zawal jak nic.
Jak jest nam dane awansowac to awansujem bez wzgledu na pogode, kibicow i ciul jeszcze wie co.I tak jest dobrze w porownaniu do poprzednich lat jak nas prowadzily polskie mysli szkoleniowe.