Mecz jak w starych "dobrych czasach" czyli gdzieś na przełomie XX i XXI wieku. Gdyby wtedy odbył się taki mecz jak dzisiejszy Wisła - Zagłębie, powiedzmy w ostatniej kolejce i Wisła potrzebowałaby punktów to właśnie tak by to wyglądało. I nawet nie chodzi mi o postawę sędziego tylko Zagłębia Lubin. Spowodowali dwa karne totalnie z dupy w całkowicie niegroźnych sytuacjach i to takie żywcem wyjęte z Fryzjera. Najpierw ręka w górę przy główce we własnym polu karnym, a potem faul bramkarza w całkowicie niegroźnej sytuacji, gdzie jego interwencja była totalnie niepotrzebna
Dawno nie widziałem meczu przegranego tak chamsko na własne życzenie. A myślałem, że to poważna drużyna jest to Zagłębie.