JrQ- napisał(a):

ale niby kto posadziłby go na ławie? Szymkowiak?
Melikson to taka szybsza wersja Szymka IMHO
|
Szymkowiak przeciętnie grał w obronie, a Melikson zupełnie nie potrafi bronić. To sprawia, że do systemu 4-4-2 Szymkowiak pasował znacznie lepiej. W tym ustawieniu Maor raczej mógłby grać na pozycji cofniętego napastnika niż środkowego pomocnika. Tam z kolei nie dałby rady w rywalizacji z lepiej kończącym akcje Żurawiem.
JrQ- napisał(a):

|
to że jesteśmy gdzie jesteśmy, to zasługa Maora, nie możesz pisać, że w tamtej drużynie nie dałby rady,
|
Owszem, mogę. Niby czemu nie powinienem tego robić?
nesta napisał(a):

|
Mowisz jak typowy przedstawiciel polskiej mysli szkoleniowej. Musi byc chlop, zakapior, drwal, dobry fizycznie.. O tak, wtedy moze grac. Jakiekolwiek zalazki na dryblera, blyskotliwego pilkarza, technika trzeba zgasic w zarodku. Co my jestesmy jakas Brazylia, Hiszpania ? Tu jest Polska, twarde chlopy jestesmy.
|
Piszesz jak laik, który nie posiada podstawowej wiedzy o taktyce. W taktyce 4-4-2 środkowi pomocnicy muszą pracować w defensywie. To nie jest mój wymysł. To nie jest kwesta preferowania zawodników silnych fizycznie. To po prostu wymóg tej taktyki. Tak, jak na bokach obrony trzeba mieć dwóch zawodników potrafiących włączać się do ataków, tak w środku trzeba mieć dwóch pomocników potrafiących odbierać piłkę. To jest konieczne, by ten system dobrze funkcjonował.
Maaskant też dostrzega predyspozycje Meliksona i w aktualnej taktyce ustawia za nim dwóch bardziej defensywnych zawodników. To nie jest widzimisię trenera ani kwesta preferowania rosłych drwali.
nesta napisał(a):

|
Melikson bije Kosowskiego i Szymkowiaka rowniez podejsciem do gry. Profesjonalizmem. Ja nie widzialem u niego wymachiwania rekami, odpuszczania meczy, spacerowania. W kazdym gra na maxa i w odroznieniu od polskich gwiazdeczek wydaje sie, ze ma rowno w glowie.
|
Demagogia. Melikson ma mnóstwo przestojów w grze. Grając na tej pozycji, w dużej mierze pozbawionej zadań defensywnych, z definicji jest piłkarzem za którego pracują inni. To nie jest zawodnik, który nigdy nie odpuszcza. To nie jest piłkarz, który swoim zaangażowaniem potrafi pociągnąć zespół. Raczej pod względem zaangażowania dostosowuje się do poziomu drużyny. Patrz: oba mecze ze Skonto i Widzew. Odstaje umiejętnościami indywidualnymi, a nie mentalnością czy poświęceniem.
Edit: Widzę, że FraMat i wolfy utrzymują poziom i powalają ilością merytorycznych argumentów.