|
Żenująca ta napinka z waszej strony. Ironia musi być na prawdę dobra, inaczej ośmiesza tylko tego, który jej używa. Powiem wam, że ta wasza jest najsłabsza z możliwych - oklepany tekst o Playstation i jakieś głupie wyliczanki
Nie trzeba być znawcą, żeby widzieć, że w Łoweczu Maaskant popełnił jakiś błąd bo graliśmy taktyką 6-0-4 i wygraliśmy na farcie. Nie mogą grać na skrzydłach razem Melikson i Iliev bo obydwaj w ogóle nie bronią. Dlatego osamotniony Diaz robił w tamtym meczu za wiatrak. I dlatego Sobol z Wilkiem musieli często schodzić do boku, wspomagać Diaza i Lameya, więc w środku nie zostawał nikt (zbyt ofensywnie nastawiony Nunez). Natomiast dziś z Kirmem i Małeckim, którzy pomagają w defensywie, wyglądało to ekstra.
Jak chcecie to żyjcie w świecie iluzji, w którym Maaskant jest nieomylny. Ja patrze realnie i widzę "jedynie" bardzo dobrego trenera, który czasem popełnia też błędy - mecz bez środka pomocy w Łoweczu. Ważne, że wyciąga wnioski - porównajcie sobie jak ustawiony był i co grał Nunez w obydwu meczach.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur,
i nad Krakowem zaświeci znów.
O jednym marzę, o jednym wciąż śnię,
Mistrzem będzie Wisełka, na pewno to wiem.
Życie bym dał, za krakowską Wisłę
O jakże bym chciał, by znów była mistrzem
O jakże bym chciał
|