raindog napisał(a):

|
Równie dobrze mogła paść bramka dla rywala. Graliśmy głęboko w obronie, stąd przeciwnik nie mógł kontrować. ...a jeśli kontrował, to nie było sytuacji sam na sam. Jak graliśmy w lidze np. ze Śląskiem, to obrona ustawiona była na połowie. Długa piłka i walka biegowa. W tym meczu takich walk nie było. I dlatego też nie mogliśmy rywala trochę przycisnąć. Powiem krótko - zostaw taktykę ludziom, którzy się na niej znają. ...ew. skoro myślisz lepiej np. od Skorży i Maaskanta, to chłopie weź się za trenerkę. Wiesz, że teraz w kraju mmy deficyt dobrej myśli szkoleniowej.
|
Sugerowalem sie wypowiedzia Jaliensa a nie swoja znajomoscia taktyki bo takowej nie posiadam
Jaliens spotkał się z Liteksem sześć lat temu w fazie grupowej Pucharu UEFA. – Co pamiętam z tego meczu? Niewiele, bo mieliśmy wtedy bardzo napięty scenariusz. Tylko tyle, że było wtedy bardzo zimno. W Łoweczu zaatakowaliśmy ich wysoko. Uważam, że to dobra taktyka na grę przeciwko Bułgarom
Ale Rozumiem tez, ze nie moglismy grac otwartej pilki z dobrymi technicznie pilkarzami Litexu na ich terenie - powiedziałem tylko, ze gdybysmy wiecej zagrali pressingiem to przeciwnik nie miałby tylu szans na strzelenie gola. Zrobili to co My powinnismy zrobic w rewanzu. Nie wyobrazam sobie meczu z Litexem na Reymonta podobnego do meczu w Bułgarii