Awe napisał(a):

Los nam oddał Ateny. Teraz możemy już liczyć tylko na siebie.
Moim zdaniem Maaskant przestrzelił z taktyką. Graliśmy właściwie trzema napastnikami + ofensywny pomocnik Nunez. I zrobiła się taktyka 6-0-3. Sobol i Wilk grali fatalnie ale w dużej części wynika to z tego, że Diaz i Lamey nie mieli wsparcia i obydwa Polacy musieli schodzić do boku i w środku powstawała ogromna dziura.
Szacunek dla Sobola za końcówkę. Wygrał dwie kluczowe piłki dzięki sercu i ambicji bo siły do biegania nie miał już dawno.
Dobrze by było, żeby Małecki grał na skrzydle bo on bardzo mocno pomaga w obronie.
Słowo jeszcze o Nunezie. W mojej opinii zagrał katastrofalnie. Zero gry w obronie, bezsensowne dryblingi gdy mógł podawać. Zero gry z klepy, kombinacyjnej. A widzę, że jest dość dobrze oceniany, muszę obejrzeć powtórkę meczu.
Zwycięstwo cieszy i daje ogromne szanse na awans. Bo ci Bułgarzy nieźle grali ale widać, że mają w sobie coś frajerskiego, taki mecz przegrać.
|
Przestrzeliłeś to Ty z tym postem. Maaskant miał wygrać i to zrobił i w przeciwieństwie do Ciebie, nie dorabia do tego kosmicznych teorii.