In plus: Lamey - Widać jakość Stana, nawet jeżeli gracz wgląda jak ogór, który nie łapie się w kadrze zespołu z drugiej ligi angielskiej to jest w stanie wypatrzyć jakość.
Meliskon - Mimo, że w przekroju całego meczu niewidoczny, doskonale pokryty to w tym jednym momencie zgubił krycie i strzelił na 2:1. Gracz robiący róznicę.
In minus: Diaz - objeżdżany niemiłosiernie, lepiej byłoby wystawić kawałek drewna na bosku
Jaliens - Zostawił Bułgara bez krycia przy golu a potem wsadził nogę tak, że piłka zrykoszetowała pozbawiając Jovanicia jakichkolwiek szans na obronę strzału. Przypadek? Może. Ale nie zmienia to faktu, że przyczynił się do utraty gola. Poza tą jedną akcją bez poważniejszych błędów.
Sobol & Wilk - Spali. Chociaz Sobol nieźle w obronie pod koniec drugiej połowy.
Genkov - Znowu zniknął na cały mecz. Gośc jest ewidentnie bez formy i potrzebuje czasu żeby się rozkręcić...ale najlepiej, żeby to zrobił w lidze a w drugim meczu z Litexem dać szanse Bitonowi.
Jovanić - Niepewny. Jeżeli piłka nie idzie mu prosto w ręce to znajdzie się w bramce.
Ogólnie mieliśmy dużo szczęścia w tym meczu. Ratowały nas poprzeczki i niemożność trafienia w bramkę rywali, ale wyniku lepszego nie można sobie było wymarzyć i tylko wybitna indolencja naszych graczy może nas pozbawić przejścia do czwartej rundy eliminacji LM.
PS. Z Bułgarów widziałbym u nas Zaneva (co wcześniej pisałem w transferowym sf) bo Janev i Todorov za starzy
FraMat napisał(a):

|
To od Sobola piłka się odbiła
|
Ja tam widziałem numer 2, ale oczywiście mogę się mylić (zobaczę dokładniej jutro na skrócie). Jeżeli masz rację to w takim razie Jaliens wg mnie bez zarzutu.