eye63 napisał(a):

Chłopie Z miejsca widać, żeś urodzony głęboko w latach 90.
Żebyś Ty wiedział co to było wtedy IFK Goeteborg z Ravellim w bramce, mistrzowie Anglii, którzy byli w wielkim kryzysie, ale z taką parą napastników, że szczęka opadała. Boje z Sampdorią i popis Kowalczyka. Rosenborg i Pisz.
Wybacz, ale tu nie ma żadnego porównania - to byli wtedy mistrzowie swoich krajów, w najmocniejszych składach - z Lechem grały marki z "wywalonym" na śmieszną Ligę Europy, bo dla takich tuzów liczy się przede wszystkim LM. Dużo szczęścia spowodowało, że udało się palnąć ten Juventus w tabeli, ale już mniejsza z tym.
Wracając do porównania wczoraj-dziś. Nawet jeśli trochę wolniej się grało, to i tak dzisiejsza Wisła raczej nie przetrwałaby starcia z Legią z czasów Pisza, Kowalczyka. Po prostu polscy piłkarze byli wtedy na solidnym europejskim poziomie, a gwiazdy prezentowały nawet coś więcej. Wyobraź sobie, że taki Michał Żewłakow to przy Jacku Zielińskim, Tomaszu Łapińskim czy Tomaszu Wałdochu - średniej klasy kopacz.
|
Tak, tylko, teraz grasz z 3, 4 najlepszymi drużynami z najsilniejszych krajów - Anglii, Niemiec, Włoch, Hiszpanii Francji, a nie tylko z jedną jak wtedy. Ja nie mówię, że to były słabe drużyny, ale chyba grając z dzisiejszą Barceloną Milanem i np z Borrussią w grupie LM a do niedawna z Realem, Barceloną Anderlechtem czy nawet Panathinaikosem w samych eliminacjach to chyba można bez jaj stwierdzić że wtedy poprostu było wszystko łatwiej. Ja nie deprecjonuje osiągnięć Legii czy Widzewa, tylko twierdzę, że było wtedy łatwiej patrząc na to z dzisiejszego punktu widzenia, dzięki czemu te wyniki nie robią takiego wrażenia jak próbuje lansować niejaki tutaj O22.

P.s Łatwiej grać w eliminacjach z Gooteborgiem, czy Broendy, czy nawet z Sampdorią w dobrym składzie niż z Realem Barceloną, Milanem, Arsenalem, Liverpoolem, Bayernem, Lyonem itd. Tego chyba nie zaprzeczycie
murray napisał(a):

Na rozluźnienie. Siedźcie głęboko na krześle. Nie chcę mieć na sumieniu siniaków od pokładania się na podłodze. Aha - wklejam tutaj, bo w sumie zahacza o temat meczu Śląska.
And we're off...
Czas zacząć wymachiwanie szabelką z napisem Breivik. En garde!
|
Dzisiaj Patriotyzm nazywa się faszyzmem
Coraz bardziej dziwię się ludziom, którzy twierdzą, że kibice nie powinni pchać się w politykę. Niestety to jest polityczna nagonka, na którą musi być reakcja. Nie można dopuszczać do tego, że ktoś oczernia pewne środowiska, tworzy czarny PR, bo to doprowadzi do wykluczenia z życia społecznego. Cały czas nas tłamszą, bo nie reagujemy.