Wyświetl pojedynczy post
Erich Zann
Member
 
 
Od: 08.2007
Skąd: Rue d'Auseil

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 26.07.2011, 15:37
murray napisał(a):Wyświetl post
Na rozluźnienie. Siedźcie głęboko na krześle. Nie chcę mieć na sumieniu siniaków od pokładania się na podłodze. Aha - wklejam tutaj, bo w sumie zahacza o temat meczu Śląska.

And we're off...


Czas zacząć wymachiwanie szabelką z napisem Breivik. En garde!
Breivik Breivikiem, ale w tym artykule nie o to chyba chodzi.

W dzisiejszych czasach polityka, reklama i dziennikarstwo (w przytłaczającej większości) są matecznikiem murestwa. Naczelna dewizą i mottem jest „nigdy więcej odpowiedzialności”. Za słowa, gesty, czyny, konsekwencje. W końcu ciemny lud wszystko kupi. A nawet jeśli nie kupi to i tak zapomni w przyszłych wyborach, wydaniu, kampanii, etc.

Nie wiem o co powodowało agencją reklamową, ale mam prawo domniemywać ich indolencji etycznej i merytorycznej. Nawiasem mówiąc autor tekstu z Wyborczej robi reklamę „Piastowi” bijąc na alarm. W końcu obecnie podobno nieważne jak, byle by mówili.

A swoja droga warto jednak dłużej niż Wyborcza pomyśleć też nad pochodzeniem hasła:

"Jedno miasto. Jeden Klub. Jeden Piast".
Dobrze jest wiedzieć, że nazistowskie:

„ein Volk, ein Reich, ein Führer” – „jeden naród, jedna Rzesza, jeden wódz”,

już samo w sobie jest kalką. Kilka wieków wcześniej absolutyzm francuski używał:

„un Dieu, une foi, une loi, un roi” – „jeden Bóg, jedna wiara, jedno prawo, jeden król”, bądź też „un roi, un foi, un loi” – "jeden król, jedna wiara, jedno prawo".

Niestety i Francuzi nie byli wynalazcami tego hasła. Dla wyjaśnienia należy się znów cofnąć tym razem o kilkanaście stuleci:

„Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest” – słowa Pawła Apostoła w liście do Efezjan (Ef 4,5).

PS Nawet z prostactwa reklamy i tendencyjności gazet można wyciągnąć coś ciekawego.
Odpowiedz cytując