Gordian napisał(a):

Czarodziejskiej kuli nie mam, ale nie trzeba być czarodziejem i jasnowidzem (czarnowidzem?), żeby przeanalizować sobie sytuacje zawodników Wisły z ostatniej dekady. Wisła to klub, w którym trzeba grać, albo odejść. Nie ma czasu na dochodzenie do formy, czy wracanie po kontuzji.
Podaj jakiś przykład piłkarza, który dochodził do formy po ciężkiej kontuzji u nas i do niej doszedł.
|
Frankowski doznał groźnej kontuzji , co prawda nie pamiętam już jakiej , ale pauzował od lipca 2002 , zagrał dopiero na wiosne 2003 , nie trzeba przypominać jaką później złapał formę
Kuba miał złamaną nogę po meczu z PAO
Sobole doznał kontuzji mięśnia przywodziciela we wrzesniu 2009 roku , dopiero na wiosne rozegrał pierwsze spotkania
W listopadzie 2008 Głowacki jednocześnie naderwał mięsień czworogłowy w okolicy kolana i naderwał więzadło poboczne przyśrodkowe, pauzował 4 miesiace
pare by się jeszcze znalazło