wolfy napisał(a):

Tu nie chodzi o rozpamiętywanie, tylko spojrzenie realnie w jakim miejscu jesteśmy. Mecz z Rapidem obnażył nasze słabości, tak samo jak pół roku temu mecz z Valerengą.
Mamy ogólnie lepszych piłkarzy niż Skonto (może poza obroną, tu trudno powiedzieć), jednak nie na tyle lepszych, żeby już zastanawiać się z kim zagramy w następnej rundzie. To tak jak z Po0lonią Bytom czy Podbeskidziem - jest różnica, ale nie przepaść. Nic, czego nie dałoby się nadrobić ambicją, wybieganiem i odrobiną szczęścia.
|
W jakim jesteśmy miejscu to obaj wiemy, czekamy na pierwszy mecz w tym sezonie o stawkę, po sparingu z Rapidem Bukareszt można mieć pewne obawy co formy drużyny, choć druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu, jednak bramki nie udało się strzelić.
Co do piłkarzy, myślę, że mamy lepszą kadrę w każdej formacji - jednak czy uda się awansować to kwestia mentalności, podejścia profesjonalnego do przeciwnika, udowodnienia wyższości na boisku. Dobrze, że przypomniałeś mecze z Polonią Bytom, czy pucharowy z Podbeskidziem - myślę, że Maaskant, także pokazał piłkarzom jak kończy się brak profesjonalizmu i zlekceważenie przeciwnika.
Tutaj nie możemy sobie pozwolić, na takie zachowania to nie jest liga i 30 kolejek gdzie można nadrobić stracone punkty. Mamy dwa mecze i w obu musimy zagrać z pełnym zaangażowaniem.
wolfy napisał(a):

|
I dlatego kluczowe jest, aby nasi w tym meczu zagrali na 200% swoich możliwości, żeby nie zostawiać nic szczęściu. Jeżeli piłkarze podejdą do tego w stylu: "coś się strzeli i jakoś to będzie", to możliwe że za dwa tygodnie z pucharów zostanie nam tylko Puchar Polski.
|
Od razu przypomina mi się spotkanie z Levadią, My jesteśmy Wisła Mistrz Polski! - My to wygramy, przecież musi wpaść, nam zawsze wpada, wcześniej czy później. Jak się skończyło, wiemy.
Mamy nowy zespół, ściągnięto zawodników, którzy w pewnym stopniu mieli styczność gry w el.LM czy samej LM, myślę, że to też jest ważne są zawodnicy którzy (oby) umieją udźwignąć presję gry w meczu o stawkę.
Bo powiedzmy szczerze, w poprzednich latach, nie było w Wiśle zawodnika, który w tym decydującym momencie potrafił poderwać Wisłę do walki w Europie. Teraz wydaję się, że mamy takich ludzi, o tym czy tak jest naprawdę przekonamy się w przeciągu dwóch tygodni.
wolfy napisał(a):

|
W Europie jesteśmy frajerami, to takie drużyny jak nasza się goli. Na tym poziomie rozgrywek jesteśmy leszczami niewiele mniejszymi niż Skonto. Przykre, ale takie są fakty.
|
Przykre, ale teraz w tym też można upatrywać naszą szansę w przypadku awansu do 3 rundy eliminacji, że awansujemy też dalej. Powód wydaję się dość prosty, być może niektóre kluby myślą podobnie o Nas, jak My myśleliśmy o naszych przeciwnikach w ostatnich latach - przecież to frajerzy, którzy odpadali z półamatorami z Estonii, itp. Przejdziemy ich z łatwością, a tu niespodzianka, przyjeżdża Wisła Kraków i eliminuje wyżej rozstawiony zespół.
W dzisiejszej piłce wiele rzeczy może się zdarzyć, lecz dyskusję na ten temat proponuję kontynuować po rozegraniu dwumeczu w 2 rundzie eliminacji.
tarantulaw2 napisał(a):

....
Na szczęście, widać już pewien profesjonalizm. Ktoś to kiedyś przytaczał, ja tylko przypomnę:
Cytat:
napisał(a):
„Jasne, że mogło być łatwiej. Uważam, że z grupy drużyn, które mogliśmy wylosować, Skonto było najsilniejszym przeciwnikiem. To jednak nie ma znaczenia”
„Skonto to znana drużyna – Wisła już raz z nimi grała w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów i wygrała ten dwumecz. Łotysze mają też dużo doświadczenia w rozgrywkach europejskich. To Liga Mistrzów, więc każdy zespół prezentuje określony poziom, każdy może być tak silny jak my”
„(...)To na pewno nie będzie łatwy mecz, ale jestem przekonany, że możemy awansować dalej”
|
|
Moim zdaniem bardzo dobra taktyczna zagrywka Maaskanta, już po losowaniu uświadomienie zawodnikom, że do meczu należy podejść bardzo ale to bardzo poważnie, przedstawienie rywala jako kogoś wymagającego, trzeba się przyłożyć, podejść do meczu z szacunkiem ale i pewnością i wiarą w to, że mamy wyższe umiejętności czysto piłkarskie od graczy Skonto i udowodnić to na boisku.
Nie ma słodkiego pierdzenia, że dobrze trafiliśmy, o niskim poziomie ligi łotewskiej itp.
Myślę, że podobne wypowiedzi usłyszelibyśmy po wylosowaniu każdego innego przeciwnika.