flamengista napisał(a):

Odnowiłem dzisiaj karnet. Jest już niby ok - klimatyzowane wnętrze, dużo kas i sprawna obsługa.
Ale mimo upływu paru miesięcy, pozostaje spory zgryz. Brak możliwości płacenia kartą. To jest jakiś absurd. 21 wiek, europejskie miasto - a ja muszę jak do warzywniaka z odliczoną gotówką.
Poprzednio jak kupowałem karnet mówiono: wkrótce będą terminale. Teraz słyszę to samo. W moim osiedlowym sklepie właściciel po kilku sugestiach od stałych klientów załatwił terminal w ciągu miesiąca. Klub sprzedający kilkanaście (kilkadziesiąt) tysięcy karnetów i biletów nie potrafi zamontować terminali płatniczych od 4 miesięcy.
Ja już nie liczę na takie luksusy, jak możliwość kupienia biletu przez internet... Ale płacenie kartą w kasie powinno być standardem.
|
No fakt to jest problem, jednak medal ma dwie strony.
Może to infantylne co napisze, ale napisze: płatność kartą nie jest na rękę sprzedającemu. Jest to udogodnienie dla klienta który chętniej zrobi zakupy w sklepie gdzie może zapłacić kartą. Natomiast Wisła to nie warzywniak - kto ma kupić karnet ten kupi, płatność kartą zachęci do kupna karnetu w znikomym stopniu.
Płatność kartą to 3% prowizji dla banku. Płatność via internet to prowizja mniej więcej 5% od kwoty zakupu brutto (taki paypal). Osobiście nie narzekam na płatność gotówką. Te 3% z mojego kupionego biletu idzie do kasy klubu. Ziarnko do ziarnka...
P.S.
Jakby był wybór: kupujesz karnet i płacisz kartą lub: kupujesz karnet i płacisz gotówka i 1% od kwoty biletu idzie na oprawy to myślę ze nikt by nie narzekał na niedobór terminali, poza bankami. Oczywiście z finansowego punktu widzenia to jest sensowne, nie wiem czy z punktu widzenia PR i prawnego jest dopuszczalne.