arti napisał(a):

20 + 24 drużyny - 2010/2011 - mniejsza liczba drużyn a mimo to - w ekstra - jaja finansowe z Polonią B, Widzewem a pewnie i Żabolami i Ruchem, w 1 lidze - nie dały rady Gorzów i Odra.
Jak tu znaleźć 44 drużyny które podołają organizacyjnie i finansowo grze w extra i 1 lidze ?
|
I tu jest zasadniczy problem, czyli PZPN, coroczne jaja z licencjami, brak chęci zmian dają takie efekty. Jeżeli właściciel klubu nie inwestuje w strukturę wymaganą licencja, bo wie że ma sporą szansę na otrzymanie jej po jednym czy dwóch odwołaniach, zakładam że nawet dla "świętego spokoju" a nie w formie "załatwienia pod stołem" - wiem, to naiwne.
Mając restrykcyjne wymogi licencyjne, w początkowym okresie po zwiększeniu liczby zespołów (rok - dwa lata) niezbyt wygórowane, ale solidnie przestrzegane, kluby są zmuszane do inwestycji w młodych tanich graczy. Gracz około 20 roku życia będący uzupełnieniem składu zespołu z dolnej części tabeli nie będzie zarabiał kilkudziesięciu tys. zł. miesięcznie. A otrzymując szansę gry, a taką raczej na pewno dostanie jeżeli klub będzie często rozgrywał mecze, pokazując się z dobrej strony jest szansą na zarobek dla klubu. Takimi klubami można uzupełnić ekstraklasę, na dzisiaj mogą to być wspomniane Pogoń, Warta, Polonia Bytom, Arka.
Co do 1 ligi to uzupełnieniem do 24 zespołów powinny być rezerwy Wisły, Legii, Lecha, Polonii. Profesjonalny klub to nie jest tylko 25 zawodników 1-go zespołu.
Odra o której wspomniałeś była dobrym przykładem klubu w którym promowano zawodników. W zasadzie co rundę sprzedawali kogoś, i z tego żyli. Teraz takim klubem jest Górnik Zabrze, jeżeli w tej rundzie znowu kogoś wypromują i sprzedadzą, będą szczęśliwi. Przetrwają. Jeżeli nikogo nie znajdą może być kiepsko z nimi.
Ktoś zaraz powie "brak meczów o stawkę!!!". Dwie sprawy - pierwsza to kasa dla klubu z TV zależna od miejsca na koniec sezonu. Druga to mecz o nic, więc niech gra jakiś jeden czy dwóch młodych i pokaże na co go stać. Nie ma stawki trener nie boi się o posadę może więcej zaryzykować. A ostatnio wszyscy narzekają na brak Polaków w składach, nie mówiąc o młodych Polakach.