oczywiście bez najmniejszego problemu możemy te dwie osoby zamienić.
Problem tkwi w czymś innym. Dla Ciebie i kolegi Dona patriotyzm to wielkie manifestacje, czczenie świąt państwowych itd. i oczywiście zgadzam się z tym ale, patriotyzm to postawa człwieka każdego dnia a nie tylko od święta. bo co idę zawiesić flagę na 11 listopada a juz 13 zapominam o tym że trzeba posprzątać wspomniane wcześniej gówno z chodnika? chyba nie o to chodzi.
Don nie chcę być brutalny w tym co napiszę ale chyba nie znasz możliwości armii polskiej i rosyjskiej. w obecnym układzie same wojska umieszczone w Obwodzie Kaliningradzkim przeszłyby przez Polskę jak pielgrzymka do Częstochowy. Brutalne ale prawdziwe i sądzę że nie masz co do tego wątpliwości. Sąsiad nad Tobą napisał aby nie uogólniać więc skąd wiesz czy włąśnie ten koleś w sweterku nie złapie za broń a ten zapijaczony będzie leżał w rowie?
Wróćmy jednak do rzeczywistości. W okresie demokracji jaki niewątpliwie mamy w Polsce postawy patriotyczne (czy określenie kogoś patriotą) ma inny wydźwięk niż w latach wojny bo chyba nikomu nie każecie alakowac Ukrainy aby oddała Lwów? Ta postawa przejawia się w życiu codziennym. Kolejny przykład? proszę bardzo.
Wolontariusze pracujący w hospicjach, szpitalach domach pomocy. I kto tam taki pracuje? Otóż właśnie faceci z wymalowanymi paznokciami, długowłose pazie, a nierzadko więźniowie. I co ich mogę nazwać patriotami czy nie?