W dalszym ciągu nie mogę zrozumieć fenomenu tego Forum...
Kilka wycinków z dyskusji, która miała miejsce niespełna rok temu:
FraMat napisał(a):

Natomiast sprzeciwam się pozbywaniu Diaza.
Co prawda popełnia on błedy, ale to praktycznie jedyny piłkarz Wisły, któremu nieustannie chce się grać i wygrywać. Ktory jest nieustepliwy, ktory nie zraża się i jest w stanie zmotywować innych.
Umieszczenie go w 11 kolejki tydzień temu to nie przypadek. To, co Diaz wyprawiał w obronie powiiniśmy wszyscy docenić.
Fakt, ze Diaz nie jest kreatywnym piłkarzem, ale wynika to tylko z tego, że Diaz nie ma z przodu partnerów do gry ("Wszyscy stoją i czekaja nie wiadomo na co", to nieśmiertelne zdanie Kasperczaka z pierwszego jego pobytu w Wisle mógłby śmiało co mecz powtarzać Junior).
Zauważcie, że w ostatnich meczch zarówno Diaz jak i Cikos, a więc skrajni obrońcy (w grze ofensywnej) popełniają te same błędy i tracą piłkę, bo nie mają komu odegrać.
Błedy Diaza to często błędy ustawienia drużyny, ale i tak wszyscy narzekają: to Diaz źle podał, to Diaz stracił piłkę.
|
63.5 Kg napisał(a):

Sprzedaz Diaza jest bezsensu.
Zawsze w zespole musi byc chociaz jeden zawodnik jako tzw."zapchajdziura" ktory moze zagrac praktycznie za kazdego.
Diaz wlasnie jest takim pilkarzem.
Moze nie prezentuje wybitnie wysokiego poziomu ale zawodnikiem typowo slabym tez nie jest.
Jest cala garsc zawodnikow do wywalenia innych wiec moze od nich zacznijmy...
|
willow napisał(a):

Jeśli odejdzie Diaz to chyba za zgodą Vinckx`a?
A jeśli tak to nie wierzę, żeby nasz dyro sportowy nie miał alternatywy...przecież nie po to go Basałaj sprowadzał do Wisły, żeby był marionetką i przyglądał się bezczynnie, jak mu Cupiał drużynę rozsprzedaje. Nie sądzę aby na to pozwolił, w końcu przyjechali tu z Maaskanetem, żeby odbudować ten klub, a nie pogrążyć go jeszcze bardziej.
|
westersyl napisał(a):

Junior Diaz jako jeden z nie licznych trzyma jakis tam swój solidny poziom. Jest to zawodnik, który nigdy nie odpuszcza i zawsze można na niego liczyć. Jego największą zaletą jest to, że chce piłkę do gry.
Ma też swoje wady, wywraca się co chwile, podbija sobie piłkę po czym wali lagę na przód, ma mnóstwo nie dokładnych zagrań jednak jest to wynikiem tego, że nie boi się próbować zagrywać trudnych piłek.
Mają na uwadze to, że kończy mu się kontrakt należy już teraz podjąc decyzje co robimy, przedłużamy kontrakt albo sprzedajemy. Można go sprzedać jednak na jego miejsce powinien być sprowadzony zawodnik który od razu wskoczy do pierwszej jedenastki i będzie trzymał poziom. Nie potrzebujemy zawodników przyszłościowych do defensywy.
|
palladynTS napisał(a):

|
Jeśli z Diazem to nie farmazon,to raczej pożegnamy tego ambitnego piłkarza.Last minute by cokolwiek na nim zarobić.Jednakże nie przyjmuję do wiadomości by na biurku naszego dyrektora sportowego nie było żadnego cv kandydata,mogącego wskoczyć od kopa do pierwszego składu.Nie wiem jaki na dzień dzisiejszy jest status piłkarza Golańskiego,ale ja bardzo chętnie widziałbym go w składzie.
|
Generalnie większość ludzi uważała, że 1,5 miliona euro to dobra cena za zawodnika któremu za rok (wtedy) kończył się kontrakt, niemniej nie licząc 2-3 osób wszyscy Diaza mniej czy bardziej cenili.
W tej chwili możemy go ponownie ściągnąć, mając wielki pożar na lewej obronie to znowu lament i płacz.Niektórzy z Was chyba naprawdę żyją w Matrixie i uważają, że każdy piłkarz marzy o tym żeby u Nas zagrać.Czy rzeczywiście jesteśmy w stanie za sensowne pieniądze ściągnąć zawodnika lepszego od Juniora, który w dodatku będzie chciał w Wiśle zagrać? - mam wątpliwości.
Żeby było jasno sam nie jestem wielkim zwolennikiem jego talentu, nie jest to zawodnik, który swoją grą zapewni nam spokój.Staram się jednak realnie oceniać rzeczywistość...