|
Sobiech - widziałbym go w Wiśle, jeśli chodzi o umiejętności, ale tu nie trafi... Wojciechowski jeśli sprzeda go za mniej niż sam dał, to na pewno nie do polskiego klubu. A dał za niego kwotę astronomiczną jak na wiślackie warunki.
Smolarek - nie po to walczy, by mu zapłacono tyle co ustalił w kontrakcie rok temu, żeby teraz odchodzić do innego klubu za niższą pensję, chyba, że po złości Wojciechowskiemu. Ale niżej niż jego pensja obniżona o 20% na pewno nie zejdzie. A to wciąż bardzo dużo - 320 tys. euro rocznie netto. Moim zdaniem nie jest tyle wart.
Podobno, oprócz tych dwóch asów, co już trenują z drużyną, jeszcze coś dojdzie. I cieszmy się z tego, bo w zeszłym tygodniu wcale to tak różowo nie wyglądało.
Ważne jest jeszcze jedno - wreszcie osiągnięto porozumienie z miastem ws. stadionu. Oznacza to, że Wisła mniej więcej wie na czym stoi, ile będzie płacić za stadion, a co za tym idzie - planować budżet. Także ten transferowy.
|