joshi napisał(a):

ale właśnie tu jest problem, zwykli kibice tzw. pikniki mają w dupie protesty i to czy są na stadionie kibice gości, oni przychodzą oglądać Wisłę, a nie oprawy, które są dodatkiem do meczu a nie na odwrót.
Co do zabawy to się z Tobą nie zgodzę, zdobywamy Mistrzostwo i mamy się nie cieszyć?
|
Oczywiście że mamy się bawić !! Na Rynku.
Mylisz się. na pewno nie przychodzą oglądać kopaczy (no dobra może 30-40% przychodzi) ale dla atmosfery. gdyby jej nie było publika momentalnie stopnieje.
joshi napisał(a):

|
tu jest kolejny problem, bo "pusty stadion" można było robić jak stadiony były stare, np. u nas przed meczem z Polonią Warszawa parę lat temu. Wtedy można było zablokować 5 tys ludzi. a jak wyobrażasz sobie teraz taką akcję? To nie te czasy, że na mecz przychodziło głównie kumate towarzystwo w sile kilku tysięcy. Obecnie na meczach jest 25-30 tyś ludzi, głownie z postawą roszczeniową - zapłaciłem to wymagam
|
Podobnie jak to zrobił dziwny twór koniecpzpn. wtedy się udało? to teraz przy pomocy wszystkich klubów w Polsce by sie nie powiodło?
joshi napisał(a):

A może właśnie wpadli na pomysł, że na mecz bez kibiców gości przyjdzie więcej ludzi? Bo bluzgów jest mniej,a szansa na jakieś problemy spada praktycznie do zera?
Nie rozumiem też skąd przeświadczenie że jak będą kibice gości to nagle przyjdzie więcej ludzi?
|
taka wiedz z życia zaczerpnięta. przykład: koszykarki i hala. na mecze na które wiadomo że przyjadą goście przychodziło znacznie więcej ludzi niż na zwykłe. zresztą rozmawiając ze znajomymi też się słyszy że mecze bez gości to nie mecze. być może w Krakowie się od nich już odzwyczailiśmy bo kilka lat banicji i zakazów dało po dupie ale czy na wyobraźnie nie działa stwierdzenie: wszyscy na mecz przyjeżdża 2tyś Ruchu czy Widzewa?
wiem wiem śpiewamy dla Wisły(oficjalnie) ale przecież każdy wie że idąc na taki mecz śpiewasz aby "ich" nie było słychać.