baro1995 napisał(a):

|
Jova,oni są najzwyczajniej w świecie słabi ,a różnica między nimi a nami jest taka jaka była między nami a barcą.
|
A jak to miłośniku tej brazylijskiej przybłędy, Pereiro - obliczyłeś

.Różnica między Barcą a nami jest oczywista i wystarczy spojrzeć na wyniki które oba zespoły osiągają by ją zobaczyć a różnica między nami a Skonto jest taka że oni przegrywają z Walijczykami a my z Estończykami i Azerami.
Dokładnie takie żałosne myślenie jakie prezentujesz, prezentowali Legioniści jadąc do jakiejś Vektry Wilno czy jak to się nazywało i jaki był efekt? 2-0 w dupę po 45 minutach.Oczywiście można gdybać że gdyby nie awantura to skończyło by się 5-2 dla Legii ale kto oglądał to wie że to totalny s/f i każdy Legionista ci to potwierdzi
Szacunek dla przeciwnika to podstawa w futbolu by cokolwiek osiągnąć.Szacunek czyli nie sranie w pory ale potraktowanie rywala w 100% poważnie.Jeden z głównych powodów że słabszy ogrywa mocniejszego to olewka.Nagle okazuje się że tamci też potrafią kopać w piłę i robi się nerwówka bo przecież miał być spacerek.
Ja wiem gościu że masz to 16 lat i wydaje ci się że postradałeś wszelakie rozumy ale jeśli pójdzie dobrze i zmądrzejesz, to za jakieś 10 lat sam będziesz się zastanawiał - ale byłem głupi 'za gówniarza'.I to nic złego bo tak to się dzieje i pewnych rzeczy nie przeskoczysz więc trochę pokory i zaufania do słów 'starszego' człowieka
Gdzie oczywistym jest że na papierze mamy mocniejszy zespół i że jesteśmy faworytem - być może będzie powtórka z Szawli czyli spacerek ale mogą być też problemy.Podstawa by to były Szawle a nie Levadia to potraktować przeciwnika poważnie - bez srania w pory i wielkich obaw ale POWAŻNIE - Kapisz?
A jak moje słowa masz w dupie to przynajmniej uwierz naszemu trenerowi który zęby zjadł już na trenerce, mimo młodego wieku
On mówi 50/50 - oczywiście że to jest lekka prowokacja ale to czemuś służy, służy temu by drużyna podeszła do tego meczu jak najbardziej skoncentrowana, służy też temu by uzmysłowić im że oni dotąd niczego nie osiągnęli by uważać się za wielkich faworytów.Przejadą się po takim Skonto które jak wiadomo jest tylko pierwszym etapem, ograją mocniejszego rywala - awansują do LE czy LM , tam udowodnią swoją wartość - to za rok będziemy mogli pisać że grają z ogórkami a pytane nie jest czy(wygramy) tylko ile(im wjebiemy)
I rada na koniec - opamiętaj się bo niestety całokształtem pracujesz na pozycję konkretnego forumowego pikaczu
