westersyl napisał(a):

|
Daj spokój serek piszę o rzeczach o których gówno wie. Np sprawa sponsora, która firma zapłaci konkretne pieniądze za nazwe na koszulkach która będzie widoczna tylko burczanej ldizę. Jeśli udałoby się przetrurlać do CL, wtedy możemy podpisać kontrakt marzenie.
|
Myślę, że wiesz takie samo "gówno" jak ja w tej sprawie westerstyl, więc z łaski swojej zejdź z mojej skromnej osoby. Zdanie o Basałaju mam wyrobione od jego pierwszego podejścia do Wisły i jakoś swoimi działaniami swojego obrazu u mnie przynajmniej nie zmiania.
To, że kontrakt sponsorski podpisać po awansie do LM możemy bajeczny jest oczywiste - problem tylko w tym, że nie słychać o jakichkolwiek rozmowach. Wierzę, że są podjęte i klub po prostu o nich nie mówi głośno, bo i po co? Jednak cisza jest nie tylko w sprawie sponsora, ale także stadionu, bazy treningowej i innych mniej istotnych rzeczach. I to mnie martwi.
ps. mam wrażenie westerstyl, że masz jakiś osobisty uraz do mnie, po moim pytaniu do Ciebie w tym temacie odnośnie Lameya i oglądania przez Ciebie Bundesligi. Wziąłeś tamten post jako ironię z mojej strony, a ja całkiem serio pytałem Cię o zdanie nt Lameya pamiętając co pisałeś o Meliksonie w zimie...
edit.
westersyl napisał(a):

|
Transfery nie wiem ile lat interesują się piłką ale osbiscie dla mnie to że przeciąga się podpisywania kontraktów jest rzeczą normalną nie tylko u nas.
|
I właśnie dlatego każda rozgarnięta osoba wypowiadałaby się o transferach bardziej ostrożnie...