wolfy napisał(a):

Ty tak twierdzisz. Tyle, że wątpię żebyś miał lepsze rozeznanie niż Holender.
Ja też mogę napisać, że zgraje Meliksonów czekają tylko, aż ich podpiszemy i na tej podstawie krytykować wszelkie transfery. Albo po (rozmarzyłem się) kupieniu jakiegoś doświadczonego stopera zacząć truć: "A nie lepiej kupić kolejnego Marcelo?".
Tyle, że takie okazje nie trafiają się co chwila.
|
Nie aspiruję do tego być mieć lepsze rozeznanie od Stana i nigdzie tak nie twierdzę.
wolfy napisał(a):

|
Bo to bardzo naiwne, zważywszy na naszą kadrę mówiącą wszystkimi językami świata? Jak Basałaj ściągnął nam Jovanica, to mu z miejsca kazał herb obślinić na sesji zdjęciowej (miłość od pierwszego wejrzenia, ....a mać). Do tego te wszystkie happeningi z lekcjami polskiego, nauką piosenek etc. I co, nagle zwrot o 180 stopni?
|
Cóż, a ja jak tylko usłyszałem te jęki o najmniej polskim mistrzu polski,a wcześniej o Piechniczku rozważającym wprowadzenie limitów, to pomyślałem sobie o tym, że ktoś coś takiego może zasugerować.
Stan zresztą mówił, że chcieliby poszukać jakiś Polaków dla wzmocnienia równowagi w szatni.
Nie widzę w tym niczego naiwnego.