RAF napisał(a):

|
Ale jezeli podpisujesz kontrakt to tam napewno musi byc cos odnosnie jakosci czy standardow uzywanych materialow. Nie jest tak ze wykladasz co chcesz. Przyklad z samochodem jest o tyle nietrafiony ze rzad nie wyklada swoich pieniedzy, tylko srodki publiczne. A te podlegaja kontroli. Czy gdyby wybral drozsze oferty nie mialby kontroli z NIK-u? oskarzen o niegospodarnosc? Przeciez to nie jest tak ze wygrala firma ktora zarejestrowana dwa dni wczesniej na Bora Bora, tylko podmiot ktory wykonywal wczesniej podobne profekty. Nie zebym bronil PO, to tylko takie moje luzne przemyslenia.
|
Wiadomo że lepiej dostać coś taniej. Tyle że na "okazji" łatwo się przejechać, a im większa okazja tym łatwiej. Gdyby wybrał oferte droższą od kosztorysu to pewnie miałby kontole. Ale on wybrał ofertę za 50% ceny kosztorysowej i wielce zdziwiony. Przecież to było wiadome od poczatku. Ciekawe za ile teraz wybuduja ten odcinek. Załoze się ze drozej niż kosztorys.