Wyświetl pojedynczy post
fialo
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3864
Stary 27.05.2011, 09:54
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Sam natomiast jestem zdania ze najszybciej problemem zainteresowalby sie klub jesli by przestac chodzic na mecze. Nic tak nie zaboli klubow jak odciecie od kasy- no coz taki swiat. Wszystko jest pieknie ale jakby im kase odciac to nagle by zaczeli o swoich walczyc...- tylko trzeba sie zatsanowic pierw czy na taka forme jestesmy zdolni, zgrani. Patrzca poprzez pryzmat mojego klubu to mysle ze byloby ciezko...
....a człowieku - powiedz to kibicom Polonii Bytom czy Górnika Zabrze lub Widzewa, gdzie z kasą jest naprawdę ciężko, a dochód z biletów to nieraz lwia część budżetu. Chcesz doprowadzić do kompletnej zapaści finansowej te kluby ? Musimy pamiętać, żeby w swoim proteście nie pójść za daleko, bo gdy już opadnie bitewny kurz możemy się obudzić z ręką w nocniku - z klubami w ciężkiej sytuacji, a także ze znikomym napływem młodzieży, bo nie ukrywajmy. Podstawowym czynnikiem zajawiającym młodych jest właśnie ta atmosfera stadionu.

Jaroo1 zresztą czytając Twojego bloga prowadzonego w tym temacie od kilku dni - zadaj sobie jedno pytanie: z kim walczymy? Walczymy z klubami, czy walczymy z działaniami Donalda Tuska i jego rządu. Bo mi się wydaję, że jednak z tym drugim. A brak dopingu nie bije w rząd, bo rząd jak to zauważyło weszło ma to w dupie, tylko w kluby. Widzę co się dzieje w kraju. Zatrzymania, represje, ograniczenia, zakazy - działania wymierzone w nas kibiców, a szczególnie w nas fanatyków. I powinniśmy ten ciężki okres przejść z podniesioną głową, z '....ami' na meczach, z dopingiem nie z tej ziemi. Prawda jest taka - sami zamknęliśmy sobie usta. A mówienie, że kogokolwiek w rządzie, w C+ brak dopingu obchodzi to bujda. Po czym to wnosisz? Po kilku stwierdzeniach Dębińskiego w Lidze Plus? Bo już Laskowski na meczu Wisła - Legia się nawet o tym nie zająknął. O proteście, o tym co się dzieję na trybunach. Nie tak postępuje stacja, której zależy na zmianie zaistniałej sytuacji..

Jak myślisz. O czym się bardziej będzie mówić, o braku dopingu na meczu Widzew Łódź - GKS Bełchatów, czy np o coraz większej liczbie napisów antyrządowych na murach. Wg mnie to jest droga. Tak samo, jak ktoś już wcześniej wspomniał - przyjście na wiec wyborczy PO w 2 tysiące osób i jazda z dopingiem, tylko po to żeby zagłuszyć przemawiających. Takie akcje będą miały jakiś sens. A brak dopingu niestety bije w kluby, zawodników i nas samych. I piszę to z perspektywy kibica, który kocha swój klub, który kocha atmosferę trybun, który na mecz Wisły czeka jak na najważniejsze wydarzenie w całym tygodniu. Bynajmniej nie z perspektywy piknika.

Zresztą. Mam też jeden pogląd, który był już kiedyś poruszany. To wszystko ustanie, ta psychoza. Zobaczycie. Trzeba dociągnąć do wyborów, ewentualnie do Ełro. Kibice to teraz wygodny temat, żeby w nich uderzać, po 'zdarzeniach w Bydgoszczy' przeciętny Polak ma wyrobione zdanie na temat 'kiboli'. Motłoch stadionowy nic więcej. Co tam, że na meczu nigdy nie był. Motłoch i koniec. Do czego zmierzam - rząd PEŁO wybiera sobie chwytliwe tematy, tylko po to, żeby wywindować się w sondażach. Tak było z pedofilami, były szumne zapowiedzi chemicznej kastracji. Kolejny temat - dopalacze. I co się okazało? Prawa kastrowania pedofilów nie ma, a dopalacze jak chcesz kupić to na priv mogę Ci powiedzieć jak to zrobić (sam oczywiście nie używam ).

Musimy to po prostu przetrwać, a w czasie kampanii odwdzięczyć się pięknym za nadobne. Ulotki, wizyty na wiecach, napisy na murach - to będzie miało sens, przebije się do mediów,społeczeństwo to zauważy. A czy 'społeczeństwo' przejmie się brakiem dopingu lub faktem że na gnieździe Legii był Kononowicz? Nie. Nie tędy droga według mnie. A tak zjadamy swój własny ogon. Musimy walczyć, ale takimi metodami, które odniosą jakiś efekt. Musimy pokazać jaja, prowadzić doping, włączając w to piosenki 'sławiące' donalda i PEŁO, takie jak na przykład przyśpiewka Zagłębia. To wg mnie powinien być 'hymn' naszego protestu.

Ostatnia rzecz. Za jednym bojkotem jestem całym sercem. Jest to bojkot meczów reprezentacji Polski. Tylko taki bojkot, tylko brak dopingu na tym meczu da efekt. Bo media, które nas z taka zaciekłością atakują, robią to 'w imię ełro'. A na Ełro nie zagra Wisła, ani Ruch tylko reprezentacja. To z pewnością zostanie zauważone, odnotowane, zacznie się debata, czy aby działania rządu nie doprowadziły do stanu rzeczy. Sens ma rozdawanie ulotek ludziom przed kasami, chcącym kupić bilet na ten mecz. Pusty stadion na reprezentacji będzie miał same plusy: rozgłos w mediach, mniej kasy dla PZPNu, etc. Na takich zadaniach się powinniśmy skupić, a nie na robieniu czegoś co doprowadza do podziałów wśród kibiców.

Początkowo byłem za nieprowadzeniem dopingu. Ale mimo wszystko przemyślałem sprawę i wydaje mi się, że w/w działania przyniosą mimo wszystko większy skutek. Do zobaczenia na Polonii i fecie. Mam nadzieję, że na meczu chociaż w drugiej połowie doping będzie prowadzony, a na fecie bawmy się jak dawniej. Race, szampan, browary, bałkany, nasz południowy temperament. Nie dajmy się zastraszyć. Pokażmy 'cojones'. Bo donaldowi chodzi właśnie o to, żeby nas zastraszyć, wsadzić do formy, sztywnej, ograniczonej przepisami. Musimy być jednością, fanatyczną jednością. 5 tysięcy na dołek nie zgarną Do niedzieli.

E.

Plastman napisał(a):
My tu gadu gadu a tymczasem Wembley zamknęli

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/lig...wiadomosc.html
I o takie akcje chodzi !
Ostatnio edytowane przez fialo : 27.05.2011 o godz. 09:59.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly

Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
Odpowiedz cytując