crate digger napisał(a):

|
bycie kibicem = bycie niepoprawnym optymistą, mnie to pasuje
|
Jasne, optymistą. Gorzej jak ktoś ma wahania nastrojów jak bipolar, a takich mamy tu sporo.
s1mone napisał(a):

|
Reasumując, Wolfy, przestań mi i innym wkładać do ust to czego nie powiedzieli, przekręcać wypowiedzi, tak żeby pasowały do Twojego punktu widzenia, bo to żałosne.
|
W poprzednim napisałeś coś innego. Jest różnica między "pojechaniem na farcie" a "dopisze nam troche szczęścia". I jak tu traktować Cię poważnie?
Nie żeby mi jakoś specjalnie zależało czy "będę forumowym pośmiewiskiem", bo na forum jest ledwo parę rozgarniętych osób, reszta to plankton (nie mylić z Planktonem).
Oldpara napisał(a):

Hmm... już dostaliśmy dar losu w postaci rozstawienia. Uważam, że jak wylosujemy znowu jakichś Estończyków, potem np. Gruzinów, a na końcu Bate Borysow (które rozbiliśmy pod koniec ubiegłego okresu przygotowawczego) to grzechem będzie nie awansować. I to nawet bez wzmocnień, a te są przecież zapowiadane.
Generalnie przejście Q2 i Q3 powinno być naszym psim obowiazkiem, a z Q4 jak trafimy na Kopenhagę czy Ragersów to pozamiatane, ale kluby takie jak Bate, Maccabi czy Dinamo Zagreb są do przejścia.
Ale tak jak wielokrotnie pisano na tym forum - awansować do LM jest łatwiej niż do LE.
edit: kurde...jak tak teraz patrze na wszystkie drużyny z którymi przyjdzie nam grać o LM, to naprawdę musimy coś zajebiście sper... żeby nie grać w tym sezonie w grupie LM lub LE (bo chyba przegrany z Q4 gra w LE automatycznie, czy nie tak?). A spier... znaczy np. odpuścić Chaveza i nie kipić nikogo w zamian. Dawniej takie akcje były u nas nagminne przed batalią pucharową.
|
Nasuwa mi się pytanie: gdzie ty byłeś przez ostanie dziesięć lat? Oglądałeś w tym czasie jakiekolwiek mecze pucharowe polskich klubów poza "Amica on ice" czy też naszym "pamiętnym sezonem"?
Kosmos
