szprotson napisał(a):

|
Stevens był poprzednio trenerem Red Bull Salzburg, wiec jesli miał sie rozmienic na drobne,to juz to zrobił.
|
Prowadzenie Salzburga zesłaniem mimo wszystko bym nie nazwał.
Holendrzy są w cenie. Gdyby Korona zaoferowała mu zarobki podobne do tych w Austrii to czemu miałby nie przyjść? To dla niego szansa,ponownego, zaistnienia tak naprawdę. Wprowadziłby Koronę do pucharów, i gdy coś tam z nią ugra, to byłaby niewątpliwie super rekomendacja. Coś z niczego. Tak więc nie jest to pozbawione logiki. Podobnie jak z Maaskantem. Gość zagrał va banque i mu się to opłaciło. Gdy jeszcze zrobi wynik w Europie to nikt mu nie będzie w stanie podważyć jego kwalifikacji. Wszak pracuje na mocno przeciętnym towarze, w skali europejskiej.
Opłaca się zatrudniać dobrego trenera i rozeznanego dyrektora sportowego. Nasz przykład jest tego najlepszym dowodem. Finansowo i sportowo zyskaliśmy. Widzę,że podobnym tropem idzie Legia i to cieszy. Ale tego należało oczekiwać. Sam pisałem,że jak Maaskant odniesie sukces i Valcx sprowadzi niezłych grajków, to w czołowych klubach w kraju zatrudniani będą obcokrajowcy z doświadczeniem. Właściciele zaczną liczyć i porównają ile kosztuje słaby trener a solidny obcokrajowiec. Niby koszty utrzymania większe, lub podobne ale szanse na sukces nieporównywalne. O dłuższej perspektywie takiego kroku chyba przekonywać nie trzeba.
Czekam teraz jak na dobrego któryś z klubów, Wisła lub Legia, rozwinie sieć swoich scautów. Jest to siła nieprawdopodobna. O jej rażeniu od czasu do czasu przypominają zespoły z Portugalii. Jak patrzę za jakie sumy sprowadzono czołowych zawodników drużyny, która wczoraj zdobyła LE. 700 tysięcy,1 mln euro......o Hulku znalezionym z II lidzie Japońskiej nie wspomnę, bo to jakiś ewenement. Pewnie,że goście kupują i za 15 baniek, ale jest to wyjątek. Zazwyczaj operują kwotami jakie niedługo nasze kluby będą oferowały za zawodników. To jest dla nas szansa na poważne zaistnienie w Europie. Na stałe.