Heh, ale jak to opisać?
No dobra spróbuję, najpierw minął 1 z Lechitów zatrzymując piłkę w pełnym a biegu a potem zrobił tzw 'zwód zidane'a' czyli (tu właśnie mam problem

) jedna noga na piłkę, idziesz w powietrze, drugą nogą 'łapiesz' piłkę (podeszwą) i ją ciągniesz za siebie. Dość popularny zwód podwórkowy. Taki efektowny obrót ;>
Edit : Zdzichu ja tam przypadku nie widziałem, to była czysta premedytacja imo ;]