Cytat:
|
Nie wyobrażam sobie aby po takim występie, ktoś mógł z czystym sumieniem go podpisać?
|
A Amica? Scenariusz, że Probierz dogadał się z Kuchenkami, a dopiero potem zdecydował na "dymisję" jest dla mnie całkiem realny. Ba, przychodzi mi do głowy trochę makiawelistyczny scenariusz:
1. Amika dogaduje się z Probierzem.
2. Probierz po porażce z Polonią chce rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron ("dymisja"), co oczywiście jest nie do przyjęcia dla Jagiellonii ("odmowa dymisji"), bo przecież kontrakt jest kontrakt i chociażby okresy wypowiedzenia obowiązują. To nie ma znaczenia, wiadomo od początku że klub się nie zgodzi i Probierz o tym wie. Wypowiada kontrakt i prowadzi drużynę do końca sezonu w ramach okresu wypowiedzenia.
3. W związku z dymisją i ogólnym pogorszeniem atmosfery dookoła Jagiellonii nikt nie ma już wielkich pretensji do Probierza, że Jagiellonia do końca nie zagra dobrze - a z trenerem sabotującym grę i w nieciekawym klimacie o porażki nietrudno. Jagiellończycy przegrywają nie tylko z Legią, ale jeszcze kilka meczów do końca, ostatecznie przestając się liczyć zupełnie w wyścigu o puchary, kończąc np. na 5 albo 6 miejsu.
4. Jagiellonia na 5/6 miejscu oznacza, że do pucharowego zagospodarowania pozostają 2 miejsca na jakieś 5 drużyn: Legia, Lech, Śląsk, Lechia, może Polonia jakimś psim swędem. W dodatku Lechia słabuje ostatnio, a Polonia ma trudny terminarz i też może nie dać rady, zresztą tam klimat też marny. W Śląsku jest wojna na górze. Mało tego - Legia praktycznie nie ma znaczenia dla tego wyścigu, bo start w pucharach ma z PP, a MP nie zdobędzie - więc którego miejsca by nie zajęła, w końcowym rozrachunku nie ma znaczenia. Szanse Kuchenkorza na zagranie w Pucharach są niebagatelne.
5. Probierz przechodzi do Lecha i byczy się w europejskich pucharach z lepszą drużyną, niż miał na Podlasiu, w dodatku za lepszą kasę i w lepszych warunkach. Szansa życia dla polskiego Guardiolli.
Ten scenariusz to raczej taka zabawa, ale w sumie czemu nie?
