Edson napisał(a):

W tej lidze jest więcej paradoksów niż w kilku innych ligach razem wziętych, oto kilka z nich:
- Legia z Pucharem Polski i 3.miejscem w lidze ma ujemny bilans bramek
- liderem klasyfikacji strzelców jest 37-latek
- nawet 12. w tabeli Polonia Warszawa na 5 kolejek przed końcem ma matematyczne szanse na tytuł i bardzo realne szanse na puchary
|
Większym paradoksem jak dla mnie jest to ile ten lider ma goli
Poza tym to zgadzam się z Marszałkiem- podchodźmy do sprawy mistrzostwa spokojnie, bo już były śpiewy "mistrz mistrz" w tym sezonie, a nagle stało się ono dość zagrożone i trzeba się spinać na całego do samego końca. Fakt, że to Jaga nas goni jest dla nas plusem, bo jak widać nie dla niej długie dystanse. Choć na wszelki wypadek nie będę ich skreślać.
Mam nadzieję, że nasi poprawią swoje nastawienie, bo wirtuozami nie są, a zachowują się nieraz jakby pozjadali mózgi Iniesty, Xaviego i Bóg wie kogo jeszcze. Ich się nie można bać- taka jest prawda.
Pokażmy więc tym bardziej siłę ABG w kolejnych meczach (szcz. u siebie).
Swoją drogą to myślałam, że Polonia dziś więcej ugra u swoich przyjaciół x). Jednak to Cracovia znowu zdominowała przyjezdnych, co mnie zadziwia w każdej [co drugiej, jakoś tak] wiosennej kolejce.
I brawa dla Widzewa. To co Grzelczak huknął to szok, ale... obawiam się jednak, że w przypadku polskiego piłkarza to jednak mu "przyszła, naszła,
zeszła, weszła"
Edit: @tofik- hahahaha! No fakt, miał plasterek! I tylko pomyśleć co by było gdyby jeszcze miał na ręku "power balance"...
