canarinhos napisał(a):

Popieram. To, że nie ma biletów na G, nie może oznaczać, że ktoś przez to nie pójdzie na mecz.
Zresztą jak czasem słucham wypowiedzi ludzi, że jak nie dostane biletu na G to nie ide na mecz to mnie krew zalewa. jesli nie bedzie maxa na tych dwoch meczach, to bedzie po prostu wstyd.
|
Kolego jakby nie było biletów na F to teżbym nie poszedł na mecz na sektor E. Karnetu nie mam, bo połowa spotkań mi się nakłada z zajęciami obowiązkowymi na uczelni.
Nie przyszło Ci do głowy, że jest różnica między 35zł na G a 95zł na E w przypadku tych konkretnych spotkań? Mnie nie stac, żeby wywalić 95zł za jeden mecz. Na szczęście udało mi się kupić jeden z ostatnich biletów na G na Cracovie, oraz narożnik na Lecha

Jak ktoś się jeszcze uczy i utrzymuje z pracy dorywczej albo utrzymują go jeszcze rodziców, to ceny biletów na E mogąbyć nie do przełknięcia, więc nie ma co pisać wzniosłych słów, lub się denerwować, tylko trzeba pomyśleć jak to wygląda z drugiej strony.