PhantomRanger napisał(a):

Po co się pchać z jednym napastnikiem w puchary? Gra w obronie to efekt letniej degrengolady, gdzie jeszcze Stan palców nie maczał. Ja się zastanawiam skoro Sivakov i tak nas opuści to po jaką cholerę wchodzi na boisko skoro grać mu się nie chce To mnie na przykład dziwi u Maaskanta. Teraz pytanie co będzie lepsze dla Wisły awans do pucharów i kolejna kompromitacja bo takim stylem jaki dzisiaj został nam zaprezentowany jest murowana, czy budować zespół na przyszły sezon. Osobiście sam w mistrza w tym sezonie nie wierzyłem twierdziłem, że ten sezon trzeba na budowanie drużyny przeznaczyć. W trakcie sezonu może lekko przymroczyła mnie przewaga, ale wiedziałem, że nie odzwierciedlała ona stanu faktycznego, a jest on taki, że nie mamy ani obrony ani napadu.
PS. Przewaga 8 pkt odbiła się nam czkawką i grajki już w mistrza uwierzyły. Tym którym się chciało grać można policzyć na palcach jednej ręki.
|
Co jak co ale Sivakov był beznadziejny. Malecki, pomimo przywiązania do barw klubowych i duzej sympa
tii do niego powinien usiąść na razie na ławie. I najważniejsze: mam wrażenie, że kiedy temat
meczowy jest zakładany przez kogoś innego niż PhantomRanger to kończy się to bęckami
