Cichy napisał(a):

|
Ale jakich odpowiedzi wymagasz? Żaden spec od awioniki jeszcze nam się na forum nie objawił, a odpowiedzi "zdroworozsądkowe" można potłuc o kant dupy. Za to Ty stawiasz pytania jakbyś z fizyką i awioniką miał do czynienia na co dzień, lub opierasz się na pseudoanalizach anonimowych ludzi z salonu.
|
Chyba sie nie rozumiemy. Pytania stawiam ludziom którzy twierdzą że to był napewno zwykły wypadek lub twierdzą że nie ma co robic szumu ponieważ prokuratura wszystko zbada.
Dla tych pierwszych podaję przykłady kwestii bez których nie można stwierdzić że był to zwykly wypadek a dla drugich że prokuratura nie ma tych dowodow i bez szumu wielkie G wyjaśnimy.
Poza tym bzdurę piszesz że opieram się na analizach ludzi z salonu . Chyba raczej przeciwnie.Nie uważasz?
Nie ma też znaczenia czy to analizuje p.prof.Dakowski czy pan D. ponieważ to co podałem jest w większości w oficjalnym raporcie MAK - sprawy zaniku zasilania komputera pokladowego, miejsca rozbicia samolotu, czas zakończenia nagrania czarnych skrzynek
Cichy napisał(a):

Tym niemniej odpowiedzi na kilka z nich były już podawane do publicznej wiadomości lub wynikają ze zwykłych obliczeń na zwykłym kalkulatorze:
- samolot o masie tupolewa potrzebuje kilku sekund zanim silniki wygenerują odpowiedni ciąg. Mówił o tym jakiś pilot, wspomniał chyba o około 7-10 sekundach ale głowy nie dam. Biorąc pod uwagę, że nie lecieli nad płaskim terenem tylko ziemia niejako wyrastała im przed oczami, szybkość wznoszenia mogła być za mała w stosunku do ukształtowania terenu.
|
Mogła.Jest tylko jedno ale - specjaliści na których sie powołujesz a których ja także słuchałem (p.Hypki,p.Klich ) twierdzili od samego poczatku że tutka próbowala sie wzbijac dopiero bedąc na wysokości 15-20 m nad ziemią gdyz caly czas lansowali tezę że próbowali ladować. Mówili jasno że gdyby próbowali odejśc na wysokości 60-70 m to by sie nic nie stało. I co ? Okazało się że próbowali odejsć na 100m..... a i tak tutka się rozbiła
Cichy napisał(a):

|
- lecieli jeszcze kilkadziesiąt metrów czyli ile konkretnie? Kilkadziesiąt czyli poniżej 100m tak? Jeśli podchodzili do lądowania z prędkością 200km/h to w ciągu sekundy pokonywali ok 55m. Rzeczywiście kupa czasu na "fruwanie w kokpicie"...
|
Kupa nie kupa -zapisy są co do setnej sek . tu 3 sek. mogłyby dać jakies odpowiedzi.nie twierdzę że kluczowe
Cichy napisał(a):

Na odpowiedzi na resztę Twoich pytań proponuję zaczekać do końca śledztwa komisji Millera, a w tym czasie powstrzymać się od wypisywania bzdur typu "rozpylony hel"....
P.S. załÓżmy
edit: Żeby nie było niedomówień. Mnie ta katastrofa koło dupy nie lata i również interesuje mnie kilka kwestii, ale nie pytam o nie np. Ciebie bo wiem, że się na tym nie znasz i odpowiedzieć mi nie jesteś w stanie.
|
Na resztę pytań nie będzie szybko odpowiedzi gdyż komisja stwierdziła że kwestii zamachu juz nie bada.
Jakbym był fachowcem w tej dziedzinie to bym przeprowadzil tu analizę swoja a nie przytaczal inne. Cała sprawa w tym że jedna strona robi analizy a druga nie a do tego zakrzykuje tych pierwszych że wszystko jest nieprawdą,nic się nie stało i tylko te analizy i podejrzenia dzielą naród. Więc mozna siedzieć nic nie robić, rżnąć głupa a można zadawać pytania i oczekiwać odpowiedzi.Chyba że za to grozi więzienie i wieczne potępienie a patrząc na reakcję mainstreamowych mediów na to właśnie wyglada