Pan Jotka napisał(a):

A wiecie na czym polegają paradoksy tej ligi?
1)Otóż załóżmy czysto hipotetycznie, że we wtorek wygrywa mecz Legia. Maciej Skorża zdobywa PP, dopisuje sobie go do CV i nawet jak go zwolnią to w nagrodę ląduje na ciepłej posadzie w Amice. I paradoksalnie jest największym wygranym
2) Bakero wygrywa PP. Może sobie wpisać w końcu coś w CV i nawet jak go zwolnią to wyjeżdża z Polski bogatszy (a może nie wyjeżdża?)o doświadczenia i jako tzw.zwycięzca
3) Trener Maaskant z Wisłą dają się przegonić Jadze i największym przegranym-paradoksalnie, bo najlepiej przygotował zespół-staje się właśnie Robert Maaskant, który nie wygrywa dosłownie NIC.
Paradoks za paradoksem
|
Jeśli trener Maaskant z Wisłą da się przegonić Jadze, to rzeczywiście kapitalnie przygotował zespół do rozgrywek...
E: a co do tego Haraczenki to w życiu się gość nie odnajdzie w tym piekiełku, nie te realia, nie to podejście przepłacanych zawodników.