Wyświetl pojedynczy post
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 27.04.2011, 22:09
legol napisał(a):Wyświetl post
Twój problem jest taki że wychodzisz z założenia że ja wierzę we wszystko co było w raporcie MAK itp. Zreszta to nie tylko twój problem ale i pozostałych członków tzw. grupy Drozda.... Człowiek uczy się na błędach. Żadna tzw. teoria spiskowa w dziejach świata nie została do tej pory potwierdzona. Dziwne? Moim zdaniem już nie, po prostu albo nie było spisków albo my zwykli śmiertelnicy nigdy się o tym nie dowiemy. Dlatego bezcelowe jest szukanie dziury w całym w sprawach na tak wysokim szczeblu. Jedyne co warto robić to czcić pamieć i nie dać zapomnieć przyszłym pokoleniom. Przykre to i smutne ale tak skonstruowany jest świat... Do czego może doprowadzić informacja o rozpylaniu helu (ciągle mnie to smieszy)? Ekshumuja cialo znajda czasteczki helu? i co wtedy? Absurdalne i bez sensu jest tworzenie teorii których sprawdzenie jest po prostu niemozliwe, a potwierdzenie niewykonalne. O to mi chodzilo w moich postach... Ale dla wielu jest to pozywka i kolejny irracjonalny argument ktory sluzy tylko i wylacznie podgrzaniu atmosfery i poszerzeniu konflikktow...
Bardzo Ci dziekuje za wskazanie co jest moim problemem. Dziekuje tez za sklasyfikowanie do jakiejs blizej nie okreslonej "grupy" i wskazanie mi moich wlasnych pogladow ktore najwyrazniej zansz lepiej niz ja sam.
Spiskowe teorie nie zostaly potwierdzone? A ta o Sikorskim? Nawet film fabularny powstal na jej podstawie i dzis duzo wiecej osob widzi tam zamach niz wypadek. Podobnie jak przy zabojstwie JFK gdzie w ta "spiskowa" wersje wierzy dzis ponad 80% ludzi. Przesuwanie daty opublikowania prawdy przez wywiad brytyjski w pierwszej i amerykanskie sluzby w drugiej sprawie tez nie sprzyjaja "potwierdzeniu spiskowych teorii".
Poza tym, jesli uwazasz ze bezcelowe jest szukanie czegokolwiek w tych sprawach z uwagi na ich wage to mam dla Ciebie rade/eksperyment. Zostaw na ulicy otwarty samochod, a jak rano stwierdzisz ze go skradziono to wejdz na forum i bardzo chetnie powiem Ci ze "nie warto", ze "to juz historia i nic nie zmienisz" i ze "szukasz spiskow bo samochod pewnie sam zniknal".

RAF napisał(a):Wyświetl post
Widzisz, dla Ciebie to jest zabawne a ja w tym nic zabawnego nie widze. Teorie o presji na pilotach pojawily sie tylko dlatego ze Tbilisi pokazalo ze Kaczynski jest do tego zdolny. Nie jest to wina Palikota, Niesiolowskiego czy innych politykow ktorzy "podpisali" sie pod ta teoria. Po prostu, gdyby nie lot do Gruzji to nikt nie wpadlby na taki pomysl. Idac dalej ta mysle, gdyby w Tu-154M zginal prezydent Kwasniewski czy Walesa nikt by takich teorii glosno nie wypowiadal bo nikt by to to po prostu nie wpadl. Stalo sie jak sie stalo, tylko osoba wyjatkowo zawzieta szuka u osob powielajacych teorie o presji zlej woli. Nigdy sie nie dowiemy jak bylo naprawde. Bo w mojej ocenie nawet brak wyraznego, slownego rozkazu w stylu "laduj" nie wyklucza presji ktorej zbadanie jest niemozliwe. Bo jak zbadac stan psychiczny mjr. Protasiuka? Jak mozna sie dowiedziec co myslal o Tbilisi i czy w zwiazku z tym czul jakakolwiek presje? Tego sie zbadac nie da. Jak mowie, nie jest to wina tych osob ktore to glosza. Jest to wina Kaczynskiego ktory podczas lotu do Tbilisi zachowal sie skandalicznie.
SKMK juz napisal. Kompletnie nie rozumiesz sedna sprawy. Tu chodzi o to ze na podstawie jakiejs tam dalekiej analogii zbudowano cala teorie nad ktora rozwodzil sie w tym kraju kazdy dziennikarz i kazdy polityk. Nad sprawami o wiele ciekawszymi, z o wiele lepiej udokumentowanymi niescisolsciami rozwodzilo sie niewielu. A takich spraw od reki kazdy kto choc troche sie sprawa interesuje jest w stanie wymienic dziesiec. Potrafisz odpowiedziec na banalne pytanie, dlaczego w mediach jakos "umknela" informacja kluczowa o zupelnie innych odczytach stenogramow niz sowieckie?

RAF napisał(a):Wyświetl post
Swoja teorie przedstawilem na tym forum w dniu 12 kwietnia. Jeszcze raz ja powtorze:

Samolot opadal z predkoscia 9 mertow na sekunde a powinien 3 do 4 metrow na sekunde (zapamiatalem z wypowiedzi jednego pilota jak mowil ze opadal z predkoscia dwa razt wieksza niz powinien). Im szybsze opadania tym mniejsze obroty (moc) silnika, tym wiecej potrzeba czasu aby uzyskac moc pozwalajaca takiemu kolosowi wzniesc sie w powietrze. Drugie, Protasiuk sam mowi ze jak nie uda sie wyladowac to odejda w automacie (poprzez wcisniecie przyciska "uchod" czyli odejscie). Wg pilotow, autopilot powienien byc wylaczony na 100 metrach, i nie da sie odejsc w automacie na lotnisku ktory nie ma systemu ILS. Do tego nalezy dodac i skorygowac (wielu Was blednie powtarza). Oni nie byli na 100 metrach jak pada komenda Protasiuka odchodzimy (potem komende ta powtarza mjr. Grzywna na wysokosci 80 metrow). Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach. Nastepnie musimy wziasc pod uwage ze nawet przy prawidlowej predkosci opadania, czy prawidlowym odejsciu recznym czy w automacie samolot potrzebuje czasu (paru sekund) aby odejsc na drugi krag. Stad, w mojej opinii, brak nerwowych reakcji w kokpicie. Oni mysleli ze wszystko jest w porzadku. A jak zorientowali sie ze sa za nisko (ten slynny ryk silnikow) to bylo juz za pozno. Czyli reasumujac: byli nizej niz mysleli, opadali szybciej niz powinni, probowali odejsc na drugi krag w sposob w jaki odejsc nie powinni. Te trzy rzeczy na moj rozum spowodowaly ze stalo sie to co sie stalo. Ale, jak mowie, to tylko moje przemyslenia oparte na wiadomosciach zebranych w ciagu tego roku.

Moglbys mi wyjasnic jedna rzecz: czym sie rozni ladowanie od probnego podejscia do ladowania? Albo inaczej, czym sie rozni chec wyladowania i zwiazane z tym czynnosci a chec probnego podejscie do ladowania i zwiazane z tym czynnosci wykonywane przez pilota? Moze jestem laikiem, ale jak dla mnie wszystko przebiega dokladnie tak samo. Jedna roznica jest taka ze jak na wysokosci decycji pilot nie widzi ziemi to odchodzi (probne podejscie) albo laduje (i wtedy mowimy ze ladowal?) Czyli do wysokosci decyzji nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma czynnosciami (ladowanie, probne podejscie). Dalej, jezeli mjr. Protasiuk wypuscil podwozie, sterardesa zakomunikowala ze samolot jest gotowy do ladowania, wreszcie sam kapitan komunikuje ze zrobia probne podejscie a jak sie nie uda to odejda na drugi krag, to o co chodzi? Bral pod uwage ladowanie czy nie? Mial zamiar ladowac czy nie? Zaraz pewnie ktos mi powie ze w ciagu 2 sekund nie mozna przygotowac pokladu do ladowania, ale czy mozemy wykluczyc na 100% ze podejmujac te wszyskie czynnosci kapitan chcial wyladowac? Tylko zawiodl czlowiek (zle przyrzady pomiaru wysokosci). Dalej, padla tutaj teoria o helu ktory mial powodowac szybsze opadania samolotu. Sluchaliscie nagran z kokpitu. Jezeli samolot opadalby szybciej niz powinien (albo szybciej niz sadzili piloci) to nie uslyszelibysmy jakiejs reakcji od zalogi? Przeciez tam por. Zietek bardzo spokojnie odczytuje wysokosc samolotu, nie ma mowy o nerwach czy zaniepokojeniu. Dalej, zauwazcie ze por. Zietek w odstepie paru sekund odczytuje ta sama wysokosc: 100 metrow. Nikomu z zalogi nie dalo to do myslenia?
I super. Szkoda tylko ze w Twqojej opinii nic nie zmienily:
1. stenogramy odczytane przez Polakow i dalej bredzisz cos o "naciskach" ze niby wykluczyc nie mozna
2. doswiadczeniu z Tupolewem, ktore odrzucilo teze o niemozliwosci ladowania gdy lotnisko nie ma systemu ILS
Zreszta to bardzo ladnie pokazuje caly mechanizm myslenia Twoj i pewnie wielu podobnych osob. Juz wqiesz i niewazne ze kolejne fakty i doswiadczenia pokazuja ze jednak nie wiesz. Bo juz masz swoja wizje i koniec tematu, kto widzi to inaczej ten oszolom. Ze tu akurat Ty sie mylisz a pozostali pokazujac watpliwosci wczesniej dzisiaj maja dowod ze mieli racje - Ty i tak zdania swego nie zmienisz bo przeciez ani nie jestes oszolom, ani mylic sie nie mozesz ani tez zadnej innej wersji niz pijany Blasik, naciskajacy Kaczynski i glupi piloci byc nie moglo!
Zreszta chyba jednak za duzo wymagam od RAFa, sam stwierdza ze "Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach" ale nawet przez mysl mu nie przekmnie ze jest to dowod na bledne wskazania sprzetu. A skad, pewnie nawigator byl pijany i zle widzial albo Kaczynski naciskal i kazal mu zle odczytywac.
Ostatnio edytowane przez orzeu : 27.04.2011 o godz. 22:11.
WISŁA PANY !!
Odpowiedz cytując