flamengista napisał(a):

|
I do tego mizeria kadrowa. Wypada Genkow i Maaskant decyduje się na kuriozalne wystawienie Sziwakowa na szpicy.
|
Nie pieprz, tylko zacznij oglądać jak gra Wisła. Siwakow grał na środku pomocy, a nie na szpicy. W ustawieniu 4-3-3 jeden ze środkowych pomocników wjeżdża w pole karne. Jak na tej pozycji grał Jirsak, to robił to samo. Że Śląsk w ogóle nie był zainteresowany grą poza własną szesnastką, to Siwakow okazje do wejścia w ich pole karne miał co chwilę. Ale nie grał na szpicy, tylko w środku pomocy.